Delegat PZPN: Legia dostanie najwyższą karę
2011-03-09
Race rzucane na murawę to nie jedyny problem derbów Warszawy, rozegranych przy ul. Łazienkowskiej. Delegatowi PZPN nie spodobały się także niektóre z wywieszonych przez kibiców Legii flag, a wyzwiska i obraźliwe piosenki słychać było przez cały mecz. Obecny na meczu derbowym Legia - Polonia Mirosław Starczewski, delegat z ramienia PZPN, ma więcej zastrzeżeń co do bezpieczeństwa na stadionie przy ul. Łazienkowskiej niż tylko race rzucane na murawę przez kibiców Legii. - Nie chcę wpływać na decyzję Komisji Ligi, bo to ciało niezależne. Wydaje mi się jednak, że Legia dostanie największą karę w tym sezonie.
Starczewski przyznaje, że wyzwiska i obraźliwe piosenki słychać było przez cały mecz. - Wszystko opisałem w raporcie, z wyszczególnieniem minut - opowiada delegat PZPN. Starczewskiemu nie spodobały się też flagi, które wywiesili fani Legii. Przed meczem oprotestował tę z napisem "ukochane miasto Lwów" (bo jak mówi "nie ma nic wspólnego z meczem") i tę z hasłem "Jedna jest siła w tym mieście. To potęga, a wy kim jesteście?", którą ocenił jako prowokacyjną. Flagi i tak jednak zawisły.
Zdaniem Starczewskiego, największym problemem pozostają race, których wnoszenie i odpalanie na stadionie jest zakazane. - Prawdopodobnie race mogły zostać przyniesione na stadion jeszcze przed meczem i gdzieś przechowane. Podejrzewam, że do ich wniesienia na trybunę użyto masztów od flag i transparentów - mówi Starczewski, który uważa, że kibice Legii nie zostali odpowiednio dokładnie przeszukani.
