UEFA nie będzie już karać Lecha
Do Poznania zawitał Martin Kallen, dyrektor Euro 2012. Był zadowolony z poczynionych na stadionie poprawek i tłumaczył, że UEFA nie powinna już więcej karać Kolejorza. - Jest czas, by wychwycić te błędy, jakie się pojawiły i je poprawić. Prawda jest taka, że niemal na każdej nowootwartej arenie zdarzają się uchybienia - mówił.
17 lutego ze Sportingiem Braga Kolejorz zagrał przy 75 procentach dostępnej ilości miejsc na trybunach. Powodem kary nałożonej na Lecha były: zaniedbania w zakresie organizacji ewakuacji kibiców ze stadionu, zbyt wąskie drogi ewakuacji (przejście za II trybuną przy Forcie), zablokowane przejścia przez stojących na schodach kibiców, zbyt zatłoczone wyjścia oraz wadliwa numeracja krzesełek na stadionie.
- To bardzo ciekawy stadion. Widzę duże różnice wobec tego, co było rok temu. To, o co prosiliśmy, zostało wykonane. Tylko wejście na stadion z jednej strony jest za wąskie. Trzeba będzie znaleźć dodatkowe, bo to mogłoby być problemem - dodał.
Jak tłumaczył, do poprawienia jest jeszcze np. transport wokół stadionu. - Stadion w Poznaniu przede wszystkim już funkcjonuje i odbyło się już na nim kilka meczów międzynarodowych. Jest czas, by wychwycić te błędy, jakie się pojawiły i je poprawić. Prawda jest taka, że niemal na każdej nowootwartej arenie zdarzają się uchybienia - stwierdził.
