Niemoralna propozycja?
Gazeta Wyborcza nie ustaje w walce z kibicami i środowiskiem piłkarskim. Tym razem oberwało się... sponsorom. Grupa Carslberg zorganizowała bowiem akcje zbierania kapsli, za które chce ofiarować kibicom sektorówki - we Wrocławiu fanatycy mają zebrać 600kg kapsli Piasta, w Szczecinie zaś pół tony zamknięć od butelek Bosmana. GW zarzuca, że to demoralizowanie młodych kibiców oraz zachęcanie do zbierania śmieci.
Gazeta wysuwa poważne zarzuty - koncern w ten sposób zachęca kibiców do picia przed meczem co jest przecież naganne i godne potępienia. Dodaje także, że "tani chwyt" może demoralizować nieletnich. GW podkreśla, że oficjalnie panuje zakaz wchodzenia na stadion osób pod wpływem alkoholu, a i tak na trybunach czuć "opary alkoholu". Etyk zaproszony do skomentowania promocji stwierdził, iż to akcja sprzeczna z "ogólnie przyjętym przekonaniem, że sportu i alkoholu w żadne sposób łączyć nie można".
"Cała akcja skierowana jest do środowiska, którego członkowie raczej "nie wylewają za kołnierz" i są szczególnie podatni na tego rodzaju łatwą pokusę. Cała sprawa wygląda jeszcze gorzej, gdy pod uwagę weźmie się fakt, że kibice piłkarscy to zwykle ludzie młodzi." - komentuje prof. Mirosław Rutkowski.
Etyk dodaje także, że nawet jeśli weźmie się pod uwagę uwagi sponsora, który twierdzi, że kapsle można zdobyć nie tylko samodzielnie pijąc piwo, i tak akcja jest bardzo negatywna. "Namawia do myszkowania po restauracjach, pubach i barach w poszukiwaniu śmieci, za które niewątpliwie uważa się kapsle od piwa. Czy twórcy całej kampanii faktycznie tak nisko oceniają kibiców Pogoni? A czy kibice będą chcieli tak nisko traktować samych siebie?"
Ciężko właściwie ocenić czemu Wyborczej zależy na doszukaniu się kontrowersji w gruncie rzeczy całkiem zwyczajnej akcji promocyjnej. Możliwe, że zadecydowała zwykła chęć kolejnego ciosu w środowisko piłkarskie.
