Kibice Zawiszy dopięli swego
Kibice Zawiszy mogą już otwierać szampany - wielomiesięczna walka o przywrócenie do nazwy kompleksu sportowego nazwy Zawisza dobiegła końca, dodajmy, że końca zwycięskiego. Do oficjalnej nazwy bydgoskiego kompleksu sportowego przy ul. Gdańskiej wróciła najważniejsza dla kibiców część nazwy stadionu... Zawisza.
Po wielu protestach kibiców i sympatyków bydgoskiego Zawiszy od teraz nad budynkiem głównym widnieć będą dwa słowa „Zawisza Bydgoszcz”. - Zawisza się kojarzy z Bydgoszczą jak Lech z Poznaniem, jak Legia z Warszawą, Śląsk z Wrocławiem. To jest wizytówka Bydgoszczy. Nie powinniśmy z nazwy obiektów wykreślać tego członu „Zawisza”, to była podstawa do przegłosowania tej inicjatywy – mówi Kazimierz Drozd, przewodniczący komisji kultury fizycznej, sportu i turystyki Urzędu Miasta.
Władze klubu liczą, że powrót do historycznej nazwy obiektu będzie impulsem dla samych sportowców i zmobilizuje ich do kolejnych sukcesów. - Mamy zamiar nawiązać do tych tradycji i ta nazwa - powiem szczerze – nobilituje wszystkich, którzy znają ten znak – przyznaje Waldemar Keister, prezes CWZS Zawisza.
Głos w sprawie zmiany nazwy stadionu zabrali także wierni kibice, którzy protestowali przeciwko nazwie „Stadion Miejski”. - Ta marka myślę, że odpłaci się stukrotnie, myślę że może nie teraz, ale zawsze ta marka jest historią czy była historią tego miasta – uważa jeden z kibiców.
A historią jest już od 65 lat. Nowa pełna nazwa stadionu to Kompleks Sportowy Zawisza Bydgoszcz.
