Kibice rzucili się na bilety
Wszystko zgodnie z planem - chciałoby się rzec obserwując sytuację z biletami na Euro 2012. Planowany początek zamówień rozpoczął się dziś i już po kilku godzinach łącza były tak zapchane, że zamówienia zostały wstrzymane.
Kibice z całego świata od dłuższego czasu mogli rejestrować się w systemie biletowym. Wszystko po to, aby otrzymać upragnioną wejściówkę na ME.
Dzisiaj rozpoczęło się aplikowanie o bilety, które potrwa do końca marca. System jednak po kilku godzinach padł. W efekcie trzeba się uzbroić w cierpliwość, bo UEFA tradycyjnie w tym przypadku nawaliła.
Strona zrobiła psikusa. Wiemy, że jest problem. Sam nie sprawdzałem. Wiem od kolegów. To jakieś lekkie zapychanie systemu. To nie nasza wina. Serwery są w Szwajcarii. Po prostu są przeciążone. Można to zrozumieć, jest duże zainteresowanie - tłumaczy Juliusz Głuski, rzecznik Euro 2012 Polska w TVN 24.
Wpadka jednak wcale nie zmniejszyła zainteresowania. Już w systemie zarejestrowało się kilkaset tysięcy kibiców.
