Temat śląskiego wciąż kontrowersyjny
Nie ustają komentarze na temat kolorystyki siedzisk na nowym Stadionie Śląskim. Tym razem dyskusji poddano człon "narodowy" i to czy Ślązakom na owej "narodowości" obiektu w ogóle zależy. W dyskusji starli się Rafał Musioł oraz Michał Smolorz.
Według jednej ze stron sporu, epitet "narodowy" został dodany do nazwy wyłącznie za sprawą Mariana Dziurowicza, a przede wszystkim - z jego indywidualnej woli, bez żadnego wsparcia śląskiej społeczności. Co więcej, mówi się nawet o tym, iż Ślązacy nie życzyli sobie, by ich Stadion Śląski miał nosić miano narodowego.
Druga opcja to jednak zapewnienia, że ludność Chorzowa i całego Śląska otwarcie walczyła, głównie po 1993 roku o to, by określenie stadion narodowy dotyczyło właśnie legendarnego obiektu. Istniała bowiem wówczas groźba, że nowym "Narodowym" zostanie "kurnik na Legii".
- Dla mnie Narodowy był, jest i będzie w Polsce jeden: Stadion Śląski w Chorzowie - powiedział niedawno Gerard Cieślik, a dla wielu to właśnie on jest autorytetem we wszelakich sprawach dotyczących futbolu. Niezależnie od tego co sądzą sami Ślązacy, decyzja o przydomku "narodowy" zapada zupełnie gdzie indziej...
