Murawa w Poznaniu wytrzyma
2011-02-17
Stan murawy na stadionie w Poznaniu w ostatnim czasie spędzał sen z powiek działaczom i administratorom obiektu "Kolejorza". Jeszcze tydzień temu była ona w kolorze brunatno-szarym. Jak jednak informuje "Przegląd Sportowy" nie będzie tak źle, a piłkarze biegać dziś będą po zielonej murawie, która powinna wytrzymać mecz ze Sportingiem Braga. Lech ma poważne problemy z boiskiem od momentu otwarcia nowego stadionu. Murawa była już wymieniana kilka razy i wiadomo już, że należy będzie ten manewr powtórzyć raz jeszcze. Boisko na obiekcie w Poznaniu jest bowiem w złym stanie, jednak zdaniem "Przeglądu Sportowego" da się na nim grać.
Od kilku tygodni prowadzono działania wbrew naturze. Przygotowanie boiska w lutym w naszym klimacie graniczy z cudem. Zastosowano wariant z zasianiem trawy o nazwie SOS, która miała pomóc w rozegraniu meczu. Pomogło również naświetlanie. Trawa potrzebuje bowiem do wzrostu tylko odrobiny wody i temperatury 4 stopni powyżej zera.
- Portugalczycy będą w niezłym szoku, jak zobaczą boisko - mówi lechita Ivan Djurdjević. I rzeczywiście, byli. Trener Sportingu Braga, Domingos Paciência stwierdził, że nie widać na nim źdźbła trawy.
- Nie ma prawie na nim trawy. To sprawia, że warunki do gry będą bardzo trudne. Niemniej jestem przekonany, że piłkarze stworzą dobre widowisko - powiedział Portugalczyk.
Lech w ostatnich godzinach przed meczem z Bragą bardzo dba o swoją murawę. Z tego powodu w środę trenował na bocznym boisku.
