Kibic na stadion dojdzie przez plac budowy

2011-02-17
Kibic na stadion dojdzie przez plac budowy Stojące koparki, betonowe rury, hałdy ziemi i niebezpieczne wykopy. Tak wyglądała wczoraj okolica Stadionu Miejskiego w Poznaniu. I choć dzisiaj od 14, tysiące kibiców będą musiały się dostać na trybuny, bałaganu z pewnością nikt sprzątnąć nie zdąży. Jak zapewnili budowlańcy, najgroźniejsze miejsca zostaną odgrodzone. Pytanie które, bo plac budowy biegnie wzdłuż stadionu.

– Jutro będziemy jeszcze pracować, ale tylko do 14 – powiedział nam jeden z pracowników energetyki. – Mamy posprzątać, ale to wciąż plac budowy, więc nie za wiele możemy zrobić. Dlatego najważniejsze będzie odgrodzenie całości. Bo w tej chwili teren jest zabezpieczony tylko częściowo.

Budowa z pewnością da się we znaki kibicom. Bo nieważne czy pójdą w stronę Marcelińskiej czy Grunwaldzkiej, czeka ich to samo. Usypane góry żwiru, stojący sprzęt budowlany oraz wykopy.

– W ostatnim czasie organizowane były na stadionie trzy wielkie imprezy, podczas których trybuny były pełne. Wtedy budowa ulicy Bułgarskiej też już trwała – uspokaja Dorota Wesołowska z Zarządu Dróg Miejskich. – Na pewno nie będzie gorzej niż wtedy.

Drogowcy zachęcają jednak kibiców, by mimo wszystko na stadion wybrali się tramwajem lub autobusem. Tym bardziej że będzie ich jeździło więcej. Kibice, którzy na mecz postanowią wybrać się tramwajem, będą mieli do dyspozycji dodatkową linię nr 30 (od godziny 19). Pojazdy będą kursowały co 10 minut z Kaponiery na ulicę Budziszyńską (przez Towarową). Częściej pojawiać się na przystankach będą także autobusy jeżdżące obok stadionu (linie nr 63, 91 i A) oraz tramwaje (linie nr 1, 6 13 i 15).

A jak będzie po zakończeniu meczu? Tramwaje i autobusy również będą jeździły częściej. Nie wszystko zostało jednak tak zaplanowane, jak to było podczas poprzednich wielkich spotkań przy Bułgarskiej.

– UEFA zaproponowała kilka zmian – mówi Rafał Kupś, zastępca dyrektora Zarządu Transportu Miejskiego. – Po meczu ulicą Bułgarską nie będą jeździły autobusy. A tramwaje będą zabierały pasażerów za skrzyżowaniem Grunwaldzkiej z Bułgarską.

Puste tramwaje zostaną podstawione wcześniej, dzięki temu piesi będą mieli do dyspozycji całe skrzyżowanie. A pełne pasażerów pojazdy bez problemu odjadą w stronę Junikowa lub centrum. Podobnie, za skrzyżowaniami, zostaną usytuowane przystanki autobusowe.

– Kibice nie dbają o to, czy idą ulicą, skrzyżowaniem czy chodnikami. Dlatego to dobre podpowiedzi – uważa Kupś. Poznaniacy, którzy jutro nie będą oglądać zmagań Lecha na stadionie, ani przed telewizorami, powinni omijać okolice Bułgarskiej. Już od godziny 17 zamknięte zostaną ulice: Bułgarska (odcinek od Marcelińskiej do Grunwaldzkiej), Węgorka, Wałbrzyska i Świerzawska.

Dodatkowo, na ulicach Ptasiej i Grunwaldzkiej obowiązywać będzie zakaz zatrzymywania się. Stojące tu auta zostaną odholowane na koszt właściciela. Od godziny 20.30, czyli krótko przed zakończeniem meczu, dodatkowo zostaną zamknięte dla samochodów ulice: Grunwaldzka (od ulicy Grochowskiej do Węgorka w kierunku Junikowa oraz od ulicy Jawornickiej do Palacza w kierunku centrum), Jugosłowiańska, Taczanowskiego oraz Ściegiennego (od Promienistej do Grunwaldzkiej). Ruch na tych ulicach zostanie przywrócony dopiero po rozejściu się kibiców.
iparts.pl