Kryzys w Gorzowie
Stilon Gorzów znalazł się w poważnych tarapatach. W wyniku problemów finansowych, drużyna pozostała bez sponsora, a także bez zarządu. Po 8 latach z klubu odchodzi Sylwester Komisarek, a losy gorzowskiego stowarzyszenia piłkarskiego pozostają w rękach kibiców.
Prezes Sylwester Komisarek ubrał się pod nastrój. Przyszedł na spotkanie w czarnym garniturze, a minę miał pogrzebową. - Nastąpił ten dzień, gdy składam rezygnację z funkcji prezesa i członka zarządu klubu - ogłosił łamiącym głosem. Z członkostwa w zarządzie zrezygnowali też przedsiębiorca Aleksander Ryński oraz przedstawiciele stowarzyszenia kibiców Paweł Najdowski i Leszek Sokołowski. Podobnie uczynili członkowie komisji rewizyjnej - Liwiusz Sieradzki, Andrzej Drzewiński i Piotr Kupidura.
Kibice zaproponowali, że przejmą drużynę, pod warunkiem że Komisarek spłaci długi Stilonu. Prezes nie zgodził się jednak na to rozwiązanie, bowiem zadłużenie wynosi niemal półtora miliona złotych. Oferta spłacenia 600 tysięcy została przez fanatyków odrzucona. Negocjacje prawdopodobnie będą wznowione.
