UEFA chce kładki dla kibiców

2011-02-07
UEFA chce, by podczas meczów EURO 2012 nad al. Zwycięstwa pojawiała się tymczasowa kładka dla kibiców, którzy zechcą opuścić strefę fanów na placu Zebrań Ludowych i pójść pieszo na stadion PGE Arena.

W poniedziałek do Gdańska przyjechał specjalista UEFA od tzw. fun zone. Thomas Grool, by sprawdzić jak wyglądają prace nad strefą kibica w Gdańsku. Pierwotnie miała się ona znaleźć na Długim Targu zobacz na mapie Gdańska, jednak ze względu na małą pojemność - może tam jednorazowo znaleźć się od 12 do 15 tys. osób - zdecydowano na bardziej pojemny i dobrze skomunikowany Plac Zebrań Ludowych, który mieści aż 40 tys. osób.



To właśnie w tym miejscu podczas turnieju kibice będą mogli obejrzeć koncert czy kabaret, kupić jedzenie i picie, oraz obejrzeć mecz na telebimie o powierzchni 80 m kw.

- Przedstawiciel UEFA był zachwycony gdańskim Śródmieściem i sugerował, żeby właśnie tam utworzyć strefę. Jednak Plac Zebrań również przypadł mu do gustu, zwłaszcza pod względem pojemności i bliskości do Dworca Głównego oraz środków komunikacyjnych - mówi Krzysztof Guzowski z Biura Prezydenta ds. Sportu i Euro 2012.

Nie zabrakło jednak trudnych pytań m.in. o parkingi, których przy Placu po prostu... nie ma. - Rzeczywiście, to był trudny temat. Wytłumaczyliśmy mu, że przed meczami będziemy zachęcać kibiców do korzystania z komunikacji miejskiej. Na szczęście jeśli chodzi o Plac nie ma z tym problemu.

Gość z UEFA zwrócił uwagę na inny problem. - Co jeśli nagle kilka tysięcy kibiców zechce opuścić strefę i piechotą pójść na stadion? To bardzo popularne wśród zachodnich kibiców - argumentował Thomas Grool.

Zaproponował więc budowę tymczasowej kładkę nad al. Zwycięstwa, która pozwoli ominąć dwuetapowe przejście dla pieszych i torowisko tramwajowe. Jego zdaniem pozwoliłoby to uniknąć tamowania ruchu na głównej arterii Trójmiasta.

Choć pomysł na kładkę nie jest jeszcze przesądzony biuro ds. Euro będzie poważnie analizować tą opcję. - Dla nas to może być dziwne, że zachodni kibice wolą przejść się kilka kilometrów w grupie, zamiast pokonywać tą trasę np. autobusem. UEFA jednak wychodzi z założenia, że kibic zmęczony to kibic łatwiejszy do opanowania - przyznaje Guzowski.
iparts.pl