Zakaz stania na trybunach.

2010-09-30
Prezes Wisły Kraków, Bogdan Basałaj wyraził swoje niezadowolenie z postawy kibiców którzy podczas ostatniego meczu przy Reymonta... stali zamiast siedzieć. Sytuacja dotyczy osób które zajęły miejsca na trybunie wschodniej. Basałaj zapowiedział, że od piątkowego meczu ze Śląskiem Wrocław na trybunie wschodniej pojawią się osoby, które będą zwracać uwagę stojącym na trybunie wschodniej. Basałąj podkreślił, że osoby które chcą stać na trybunach i dopingować piłkarzy Wisły maja do tego sektor "G" który jest miejscem dla najbardziej fanatycznych kibiców. "Nie podobało mi się to, co zaobserwowałem na trybunie wschodniej. Chodzi o to, że część kibiców, która kupiła bilety, która przyszła na ten stadion być może pierwszy raz od dłuższego czasu, nie mogła oglądać meczu, bo część innych fanów stała i zasłaniała im widok. Jestem rozczarowany, że tak się stało, mimo naszych apeli. Ludzie muszą szanować ten stadion, innych kibiców, bo inaczej wielu na niego więcej nie przyjdzie. Żeby było jasne - sektor, na którym siedzą nasi najgłośniejsi kibice, jest traktowany inaczej. Każdy, kto kupuje tam bilet, ma świadomość, że na nim się stoi i śpiewa. Na pozostałych sektorach nie będziemy jednak tolerować takich zachowań. Już na meczu ze Śląskiem obsługa meczu będzie zwracać uwagę osobom stojącym na trybunie wschodniej, żeby zajęły swoje miejsca i usiadły na nich. Wierzę w mądrość naszych fanów i jestem przekonany, że od meczu ze Śląskiem osoby na trybunie będą zajmować swoje miejsca i umożliwią oglądanie meczu innym"- mówił Prezes Wisły.
iparts.pl