Wilton Sampaio dający czerwoną kartkę reprezentantowi RPA w meczu otwarcia MŚ 2026

Poziom sędziowania meczu otwarcia mocno krytykowany

Fot. eastnews
2026-06-12

Inauguracja piłkarskich mistrzostw świata w 2026 roku miała być przede wszystkim wielkim świętem futbolu. Zamiast jednak analizować taktykę i piękne gole, piłkarski świat dyskutuje dziś głównie o rozjemcy czwartkowego widowiska. Doświadczony brazylijski arbiter, Wilton Sampaio, nie tylko zapisał się w kronikach mundiali za sprawą bezprecedensowych decyzji, ale też zafundował kibicom solidną dawkę niezamierzonego humoru.

Historyczny festiwal wykluczeń na inaugurację

Choć faworyzowany Meksyk pewnie pokonał reprezentację RPA 2:0, to wydarzenia czysto sportowe zeszły na drugi plan. Sampaio postanowił zostać głównym aktorem spektaklu, sięgając po czerwoną kartkę aż trzykrotnie. Przedwcześnie pod prysznic odesłał dwóch zawodników z Afryki, a w samej końcówce wyrównał nieco proporcje, wykluczając jednego z gospodarzy. To absolutny precedens – nigdy wcześniej w meczu otwarcia mistrzostw świata nie pokazano aż trzech czerwonych kartek.

Nic dziwnego, że poziom sędziowania wywołał ogromne wzburzenie. Selekcjoner gości, Hugo Broos, nie gryzł się w język na pomeczowej konferencji prasowej, otwarcie krytykując arbitra za brak wyczucia i kontrowersyjne interpretacje przepisów.

Największe pretensje sztab RPA miał o sytuację, w której z boiska wyleciał Themba Zwane. Brazylijski sędzia, po długiej analizie przy monitorze VAR, dopatrzył się uderzenia w twarz. I w tym momencie do gry weszły najnowsze wytyczne FIFA – arbiter musiał uruchomić mikrofon połączony ze stadionowym nagłośnieniem i wytłumaczyć swoją decyzję wielotysięcznej publiczności oraz milionom przed telewizorami.

Wtedy rozpoczął się prawdziwy dramat, ale z gatunku komediowych. Próba przekazania oficjalnego komunikatu w języku angielskim obnażyła gigantyczne braki lingwistyczne Sampaio. Pierwsza część tłumaczenia była całkowitym bełkotem, z którego nikt na stadionie nie potrafił niczego wywnioskować. Kamery natychmiast wychwyciły bezcenną, pełną całkowitej dezorientacji minę reprezentanta RPA. Dopiero pod sam koniec wywodu Brazylijczykowi udało się sklecić w miarę zrozumiałe zdanie. Zamiast transparentnego wytłumaczenia skomplikowanej sytuacji boiskowej, kibice otrzymali językowy kabaret na największej piłkarskiej scenie świata.

Pierwszy wiral turnieju

Trudno o bardziej niefortunny zbieg okoliczności dla sędziego. Nagranie z jąkającym się arbitrem i zszokowanymi piłkarzami z RPA błyskawicznie obiegło media społecznościowe, stając się absolutnym hitem internetu.

Powierzenie Brazylijczykowi meczu otwarcia miało być dowodem ogromnego zaufania ze strony władz FIFA. Zamiast tego Wilton Sampaio przejdzie do historii jako sędzia, który zrujnował mecz kartkami i udowodnił, że przed wyjściem na środek boiska warto upewnić się, czy na pewno zna się język, w którym będzie się przemawiać do całego świata.

Fot.: YURI CORTEZ/AFP/East News 

iparts.pl