yvan ikia dimi w mecz półfinału pucharu polski w bydgoszczy

Górnik Zabrze lepszy od Zawiszy

Fot. eastnews
2026-04-08

Górnik Zabrze pokonał Zawiszę Bydgoszcz w meczu półfinałowym STS Pucharu Polski i zameldował się w finale. Decydującego gola zdobył Yvan Ikia Dimi. Bydgoski zespół nie podjął rękawicy i przez cały mecz tylko się bronił, natomiast z dobrej strony pokazali się kibice gospodarzy, prowadzący żywy doping przez pełne 90 minut.

Pierwsza połowa gry nie należała do najciekawszych. Gospodarze podeszli do tego spotkania z mocnym nastawieniem obronnym, jednak mieli problem z tym, by w kontrach stworzyć sobie jakąkolwiek sytuację na strzał. Ataki gości również napotykały kłopoty. Duża w tym zasługa dobrze przesuwającej się defensywy Zawiszy, ale również boiska, którego niezbyt równa murawa wielokrotnie przerywała ataki Górnika. 

W końcu jednak goście oddali akcję zakończoną celnym strzałem na bramkę i od razu dało to gola. W 32. minucie Jarosław Kubicki opanował piłkę przy linii końcowej, wycofał ją na przedpole, a na centrostrzał z narożnika pola karnego zdecydował się Lukas Ambros. Jego próbę skontrował Lukas Sadilek, ale tor lotu finalnie jeszcze bardziej zmienił stojący bliżej bramki Yvan Ikia Dimi, co zaskoczyło Michała Oczkowskiego. W kolejnych minutach obraz gry się nie zmienił, a w przerwie tablica wyników wciąż pokazywała prowadzenie gości.

Druga połowa również od samego początku należała do gości. W 57. minucie doskonałą okazję miał Sondre Liseth, ale po opanowaniu piłkę na klatce piersiowej i złożeniu się do strzału jego próbę rozpaczliwym rzuceniem się mu pod nogi w ostatniej chwili zablokował Sebastian Golak. Blisko gola było też w 71. minucie, kiedy to akcję przeprowadzili zmiennicy. Roberto Massimo prostopadłym podaniem uruchomił Kamila Lukoszka, a ten w sytuacji sam na sam przegrał z Oczkowskim. 

Na dobrą okazję Zawiszy trzeba było czekać bardzo długo, bo do 87. minuty. Wtedy to z narożnika pola karnego bezpośrednio z rzutu wolnego uderzał Michał Cywiński. Ostatecznie wynik się nie zmienił, a Górnik po końcowym gwizdku cieszył się z awansu.

Fot.: Piotr Matusewicz/East News 

iparts.pl
Zobacz także