fassbender w pogoni za piłką

Górnik nieoczekiwanie traci punkty!

Fot. eastnews
2026-02-16

Górnik Zabrze do Niecieczy przyjechał z prostym założeniem - zdobyć 3 punkty i zrównać się w tabeli z Jagiellonią Białystok. Wszystko zweryfikowało jednak boisko, a obie ekipy musiały zadowolić się remisem.

Emocje w tym meczu wybuchnęły bardzo szybko. Po zaledwie 2 minutach skazywana na pożarcie i ostatnia w tabeli Nieciecza wyszła na prowadzenie. Górnik źle rozegrał akcję ofensywną pod bramką gospodarzy, piłka została zagrana do Igora Strzałka, a ten długim podaniem uruchomił Morgana Fassbendera. Niemiec wygrał pojedynek szybkościowy z obrońcami, a w sytuacji sam na sam najpierw uderzył w Marcela Łubika, ale chwilę później dobitką otworzył wynik. Odpowiedź gości mogła być błyskawiczna. Maksym Khlan przeprowadził indywidualny rajd, rozpoczynając go z własnej połowy, a kończąc niecelnym strzałem z obrębu pola karnego.

Górnik naciskał coraz mocniej i był bliski zdobycia upragnionej bramki wyrównującej. Najpierw strzał z dystansu Klana na rzut rożny sparował Adrian Chovan, a później po wrzutce Kubickiego z bliskiej odległości pomylił się Brandon Jose Domingues. Napór stawał się coraz mocniejszy, a gol wydawał się kwestią czasu. W 34. minucie Niecieczę po groźnym strzale Erika Janzy uratował jeszcze golkiper i choć Chovan bronił wszystkie strzały gości, to nie mógł poradzić nic na uderzenia swoich kolegów. To w 40. minucie na jego bramkę oddał Arkadiusz Kasperkiewicz, który popełnił błąd technicznie przy próbie blokowania wrzutki. 

Pierwsza połowa była bogata w emocje, za to o drugiej wszyscy szybko chcieliby zapomnieć. Na chwilę goręcej zrobiło się w szeregach obu ekip w 78. minucie, bo choć arbiter wskazał na wapno, to po analizie VAR jego decyzja została cofnięta. Remis utrzymał się do końca, a oba zespoły nieoczekiwanie podzieliły się punktami.

Fot.: Piotr Matusewicz/East News 

iparts.pl
Zobacz także