Polscy kibice

PZPN stawia na bezpieczeństwo. Zmiany w dopingu reprezentacji

Fot. PIOTR DZIURMAN/REPORTER/East News
2026-02-03

Ustalenia dotyczące organizacji dopingu na Stadionie Narodowym uległy istotnym zmianom. Prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej, Cezary Kulesza, podjął decyzję o zakończeniu współpracy ze stowarzyszeniem „To my Polacy!”, które dotychczas było zaangażowane w koordynację zorganizowanego dopingu podczas meczów reprezentacji.

Fakt ten został potwierdzony w oficjalnym oświadczeniu wydanym przez stowarzyszenie. Jak poinformowano, dziś o godzinie 10:30 odbyło się spotkanie z przedstawicielami władz PZPN, poświęcone zasadom organizacji dopingu na nadchodzące mecze barażowe. W trakcie rozmów przekazano informację, że dalsza współpraca w obecnej formule nie będzie kontynuowana.

Jak nieoficjalnie wiadomo, kluczowe znaczenie dla podjęcia tej definitywnej decyzji miały wydarzenia, do których doszło podczas meczu eliminacyjnego do mistrzostw świata 2026 pomiędzy Polską a Holandią. Spotkanie rozegrane 14 listopada 2025 roku na PGE Narodowym musiało zostać wówczas przerwane na kilka minut z powodu incydentów związanych z użyciem materiałów pirotechnicznych, które były wyrzucane w kierunku murawy.

Do tamtych wydarzeń odniósł się wiceprezes PZPN Adam Kaźmierczak, jednoznacznie potępiając takie zachowania: "Takie zachowania są absolutnie niedopuszczalne. Każdy mecz reprezentacji narodowej powinien być prawdziwym świętem piłki nożnej - miejscem bezpiecznym i przyjaznym dla wszystkich uczestników. Incydenty tego typu niosą ze sobą ogromne ryzyko: zagrożenie bezpieczeństwa, straty wizerunkowe i ryzyko utraty możliwości kibicowania polskiej drużynie. Nie możemy na to pozwolić. Reprezentacja Polski zasługuje na doping, który jednoczy, a nie dzieli”.

Współpraca z wymienionym stowarzyszeniem rozpoczęła się po zakończeniu mistrzostw Europy w Niemczech, gdy PZPN wyraził zgodę na powierzenie mu organizacji dopingu. Zgodnie z aktualnymi informacjami współpraca ta została obecnie definitywnie zakończona.

iparts.pl