lewandowski zatrzymany w meczu z eitnrachtem

Słaby wtorek Polaków w LM

Fot. eastnews
2025-12-10

We wtorkowych spotkaniach fazy ligowej Ligi Mistrzów Polacy nie zabłysnęli. Ich występy były słabe, a noty wystawione przez media tylko to potwierdzają.

Największe oczekiwania można było mieć wobec Roberta Lewandowskiego. Choć ten dość niespodziewanie pojawił się w wyjściowym składzie (ostatnio nie strzela goli, a te hurtowo zdobywa Ferran Torres), to Eintracht jest jednym z jego ulubionych rywali i można było liczyć, że Polak przełamie słabą serię. Tak się stało w 10. minucie, kiedy to trafił do siatki po wrzutce Raphinhi, jednak sędzia anulował to trafienie ze względu na pozycję spaloną Brazylijczyka. Poza tym było gorzej - Lewandowski dochodził do sytuacji strzeleckich, ale ich nie wykorzystywał, a światowe media bardzo mocno skrytykowały jego występ, dając mu noty od 4 do 5 w 10-cio stopniowej skali. Cały mecz na ławce rezerwowych przesiedział z kolei Wojciech Szczęsny.

Piotr Zieliński rozpoczął mecz na San Siro na ławce, ale bardzo szybko, bo już w 11. minucie zmienił kontuzjowanego Hakana Calhanoglu. 31-latek nie popisał się jednak dobrą grą. Jego występ był bezbarwny, nie wykreował kolegom żadnej sytuacji strzeleckiej, a jego zespół ostatecznie sensacyjnie przegrał z Liverpoolem. Słaba gra znalazła odzwierciedlenie w pomeczowych ocenach, a Polak mógł w nich liczyć na oceny od 4,5 do 6,5, również w 10-cio stopniowej skali.

Sytuacji Polaków nie poprawił Nicola Zalewski, który cały mecz Atalanty z Chelsea oglądał z poziomu ławki rezerwowych. 

Fot.: Joan Monfort/Associated Press/East News 

iparts.pl