sts puchar polski lechia górnik zabrze

Górnik eliminuje Lechię

Fot. eastnews
2025-12-02

Górnik Zabrze wreszcie się przełamał i po krótkiej obniżce formy wygrał mecz. Liderzy tabeli zwyciężyli w STS Pucharze Polski, a w pokonanym polu pozostawili Lechię Gdańsk.

Mecz pomiędzy Lechią i Górnikiem już w pierwszej połowie dostarczył wielu emocji, ponieważ w tej części meczu wpadły aż 3 gole. Trzeba było jednak na nie czekać długo, bo aż do 31. minuty. Wtedy to po stałym fragmencie gry bitym przez Matusa Kmeta głową z bliskiej odległości wynik otworzył Rafał Janicki. Po niespełna 120 sekundach było już 2:0. Goh Young-Jun urwał się lewym skrzydłem, a w dogodnej sytuacji wyłożył piłkę płaskim podaniem na długi róg do Ousmane Sowa. Senegalczyk musiał tylko z dołożyć nogę, co zrobił bez większych problemów. 

Lechia dostała dwa mocne ciosy w krótkim odstępie czasowym, ale poddała się i już w 39. minucie strzeliła gola kontaktowego. Po zamieszaniu w polu karnym po zagranej z bocznego sektora piłki najlepiej odnalazł się Dawid Kurminowski i zanotował trafienie, które dało Lechii tlen i nadzieję, na powrót do meczu. 

Nadzieja była tym większa, że początek drugiej połowy zdecydowanie należał do gospodarzy, a wyróżniał się w niej Kacper Sezonienko. Szkoleniowiec gdańszczan podjął jednak bardzo dziwną decyzję i zmienił go w 56. minucie gry, co mocno wyhamowało ofensywne zapędy Lechii. Najprawdopodobniej było to spowodowane chęcią oszczędzenia go na mecze ligowe, co potwierdzałoby mocno rezerwowy skład od pierwszej minuty i niejako spowodowało całkowite "poddanie" tego meczu. Ostatecznie gospodarze nie strzelili już gola, a trzeciego i decydującego w 84. minucie gry dorzucił po indywidualnej akcji Sow.

Fot.: Piotr Matusewicz/East News 

iparts.pl
Zobacz także