gornik arka druzyna

Górnik rozbija Arkę!

Fot. eastnews
2025-11-02

Wysokim zwycięstwem nad Arką serię niedzielnych spotkań w PKO BP Ekstraklasie rozpoczął Górnik Zabrze. Wynik 5:1 dobitnie pokazuje w jak znakomitej formie znajdują się obecnie liderzy tabeli.

Choć Górnik do tego meczu podchodził w roli murowanego faworyta, to nikt nie spodziewał się, że różnica klas będzie aż nadto widoczna. Tej nie było jednak widać jeszcze w pierwszej połowie, w której padł tylko jeden gol w 13. minucie gry. Górnik kilkoma podania wyszedł z kontrą, Lukas Ambros zagrał prostopadle do Sondre Lisetha, a Norweg pewnym strzałem w długi róg otworzył wynik meczu. 

To co najlepsze w tym meczu działo się jednak po przerwie, a bramki padały lawinowo. Pierwsza z nich w pierwszej akcji, gdy błąd popełnił golkiper Górnika, został zaatakowany pressingiem przez Nazariya Rusyna. Marcel Łubik z bliskiej odległości nastrzelił zawodnika Arki piłką, a ta wpadła do bramki. Gospodarze szybko jednak wrócili na prowadzenie, a w rolę asystenta znów wpisał się Liseth, choć na większe brawa zasługuje tu strzelec gola. Po otrzymaniu piłki wdał się w drybling na granicy pola karnego, a następnie zaskoczył uderzeniem z dystansu zasłoniętego Damiana Węglarza. 

Nie minęło nawet 10 minut, a golkiper Arki znów musiał wyjmować piłkę z siatki. Khlan otrzymał podanie na lewym skrzydle, następnie wyłożył piłkę do nadbiegającego Patrika Hellebranda, a ten potężnym strzałem sprzed pola karnego wyprowadził zespół na dwubramkowe prowadzenie. Po kolejnych 3. minutach było już 4:1. Ousmane Sow ustawił piłkę na jedenastce, jego strzał z rzutu karnego obronił Węglarz, ale wobec dobitki Senegalczyka był już bezradny.

Ostatni na listę strzelców w tym meczu wpisał się Luka Zahovic. Sow otrzymał podanie na skraju pola karnego, dryblingiem związał dwóch obrońców, a następnie podał do Zahovicia, który z klepki w polu karnym rozegrał piłkę z Jarosławem Kubickim i strzałem czubkiem buta ustalił wynik spotkania.

Fot.: Grzegorz Wajda/REPORTER 

iparts.pl
Zobacz także