Szymański wygwizdany przez własnych kibiców
Ciężkie chwile w Turcji przeżywa Sebastian Szymański. Jeszcze nie tak dawno był liderem swojego zespołu i regularnie grał w pierwszym składzie, a teraz pełni rolę rezerwowego i jest wygwizdywany przez kibiców Fenerbahce.
Świetna postawa w meczu z Litwą była nadzieją na to, że sezon Sebastiana Szymańskiego wreszcie się rozkręci. Szybko jednak okazało się, że nowy trener jego tureckiej drużyny klubowej nie wziął pod uwagę starcia z Litwą przy ustalaniu pierwszego składu Fenerbahce. Polak znów rozpoczął mecz na ławce rezerwowych, znów wszedł w końcówce spotkania i znów nie popisał się w nim.
Co więcej, do niepokojących scen doszło w samym trakcie spotkania ligowego z Karagumruk. Gdy Szymański pojawił się na placu gry, kibice “przywitali” go dużą porcją gwizdów. Podobnie było za każdym razem, gdy 26-latek znajdował się przy piłce. To jasny sygnał, że Polak nie jest mile widziany przez kibiców własnego zespołu.
Czym jest to spowodowane? Wpływ na to może mieć kilka czynników, ale głównym wydaje się słaba forma sportowa. Szymański od zmiany szkoleniowca i taktyki nie jest już tym samym zawodnikiem. Ponadto kibice mają mu mieć za złe fakt, że latem chciał on opuścić zespół na rzecz Olympique Lyon.
AŁ
Fot.: Grzegorz Wajda/REPORTER
