Polska - Meksyk: Gdyby...

Polska - Meksyk: Gdyby...

Fot. ANDREJ ISAKOVIC/AFP/East News
2022-11-22

Przede wszystkim nie stracić – takie było założenie Polaków w meczu z Meksykiem. Mecz długo nie porywał, biało-czerwoni mieli jedną świetną okazję do strzelenia bramki, gdyby tylko Lewandowski trafił z rzutu karnego to byłoby pięknie. No właśnie, gdyby…

Mecz Polska – Meksyk miał mieć podobny przebieg do starcia biało-czerwonych z Chile. Czyli nasza narodowa drużyna miała biegać a przeciwnicy wymieniać dużo podań. Wydawało się, jednak, że postawienie na środek pola złożony z Szymańskiego i Zielińskiego sprawi, że Polacy będą grali trochę bardziej ofensywnie. 

Pierwsza część meczu na to jednak nie wskazywała. Polacy byli skupieni na defensywie i grali mocno wycofani. Od czasu do czasu udawało się przejąć piłkę, lecz wtedy brakowało graczy do szybkiego ataku. Głównie przez to pierwszą część biało-czerwoni zakończyli bez cennego strzału. 

Meksykanie byli częściej przy piłce, lecz bardzo długo nie potrafili znaleźć pomysłu na to, żeby przejść do ataku. Dopiero w końcówce pierwszej części groźniej przydusili, lecz przez 45 minut oddali tylko jeden celny strzał, który obronił Szczęsny. Poza tym i jeszcze jednym, niecelnym uderzeniem po rzucie rożnym Latynosi nie stworzyli większego zagrożenia. 

Druga połowa, podobnie jak pierwsza, nie była wielkim widowiskiem. Jednak biało-czerwoni byli bardzo bliscy wyjścia na prowadzenie. W 52. minucie Robert Lewandowski ruszył w pole karne, lecz został zatrzymany przez Hectora Moreno. Okazało się jednak, że stoper Meksykanów zrobił to w sposób nieprzepisowy i sędzia po obejrzeniu powtórki podyktował rzut karny. Do jedenastki podszedł Robert Lewandowski, lecz jego intencje odgadł Ochoa i obronił strzał. Biało-czerwoni próbowali jeszcze dobijać, lecz nic z tego nie wyszło.

Meksykanie wyszli z olbrzymiej opresji i starali się przechylić szalę na swoją korzyść. Ich ataki były jednak neutralizowane przez blok obronny biało-czerwonych. Polska zremisowała 0:0 z Meksykiem, co nie jest wynikiem marzeń, lecz nie odbiera biało-czerwonym szans na awans. W sobotę mecz o wszystko z Arabią.