Plac budowy Michniewicza

Plac budowy Michniewicza

Fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER
2022-09-23

Reprezentacja Polski zagrała słaby mecz i przegrała z Holandią 0:2. Podopieczni Czesława Michniewicza grali zupełnie bez pomysłu. Po meczu selekcjoner reprezentacji narzekał, że dla niego drużyna jest ciągle w budowie.

Do tego, że reprezentacja Polski ma ogromne problemy z tym, żeby przeciwstawić się mocniejszym rywalom większość kibiców się zdążyło przyzwyczaić. Jednak wczoraj, na tle drużyny prowadzonej przez Louisa van Gaala biało-czerwoni zaprezentowali się mizernie i można stwierdzić, że wynik 0:2 jest najlepszym co spotkało podopiecznych Czesława Michniewicza.

Po spotkaniu trener zabrał głos i przyznał, że reprezentacja to nadal plac budowy. Szkoleniowiec stwierdził, że dzisiaj testował Frankowskiego, który zastąpił Casha. Miał też pomysł, żeby spróbować wariantu z Recą na wahadle, ale zawodnik Spezii był kontuzjowany. Michniewicz chciał również sprawdzić jak spisze się trio stoperów Glik-Kiwior-Bednarek.

Selekcjoner odniósł się też do gry 1 napastnikiem od początku meczu. Wyjaśnił, że do tego potrzeba ściągnąć z boiska jednego ze środkowych pomocników i zdecydował się na taki wariant w drugiej połowie. Milik wszedł za Linettego, na boisku pozostał Krychowiak, z którego trener był zadowolony. 

Trener odniósł się do gwizdów, które można było usłyszeć na Stadionie Narodowym. Michniewicz przyznał, że kibice mają prawo być niezadowoleni, widząc taką postawę reprezentacji. Stwierdził jednak, że fani powinni zrozumieć, że Holendrzy są półkę wyżej i przy każdej imprezie są w gronie faworytów, w przeciwieństwie do Polaków.