Raków z zimną krwią wypunktował Radomiaka

Raków z zimną krwią wypunktował Radomiaka

Fot. Maciej Witkowski/REPORTER
2022-09-17

W Częstochowie spotkały się drużyny ze ścisłej czołówki. Pomimo tylko dwóch lokat dzielących oba zespoły, zdecydowanym faworytem meczu był Raków. Zgodnie z przewidywaniami, wicemistrzowie Polski pokonali graczy Mariusza Lewandowskiego.

Raków Częstochowa przez wielu jest upatrywany jako główny kandydat do zdobycia mistrzostwa Polski. Gracze Marka Papszuna potracili jednak trochę punktów i są dopiero na 4. miejscu w tabeli. Jednak już poprzedniej kolejce pokazali ogromną siłę, pokonując Legię 4:0. Radomiak za to zajmuje 6. lokatę, co zdaje się wynikiem trochę ponad stan. Dzisiaj miała nastąpić weryfikacja drużyny Mariusza Lewandowskiego.

Pierwsza połowa nie była wybitnym widowiskiem. Goście byli mocno skupieni na defensywie, dodatkowo grali bardzo ostro. Przez pierwsze 45 minut zaliczyli 10 fauli, 4 graczy z Radomia zostało upomnianych żółtymi kartkami. Gra była szarpana, częstochowianie mieli duże problemy z tym, żeby przedostać się pod pole karne gości. Oczekiwanie na pierwszą bramkę zostało wynagrodzone przez Fabiana Piaseckiego. Polski napastnik otrzymał dośrodkowanie od Svarnasa i pięknymi nożycami skierował piłkę do siatki w doliczonym czasie gry. Pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem Rakowa 1:0. 

W drugiej części gospodarze szybko rozstrzygnęli rezultat mecz. Najpierw w 47. minucie do siatki trafił Svarnas. Początkowo sędzia pokazał spalonego, jednak po analizie VAR trafienie zostało uznane. Kilkadziesiąt sekund później do siatki trafił Ivi Lopez i było już 3:0. Po tych ciosach Radomiak już się nie podniósł. Do końca meczu na murawie już się niewiele działo i Raków odniósł zasłużone zwycięstwo.

Zobacz także