Stal Mielec: udowodnić, że jesień nie była przypadkiem

Stal Mielec: udowodnić, że jesień nie była przypadkiem

Fot. Mateusz Birecki/REPORTER
2022-01-27

Chyba nawet w Mielcu nie wiedzą, jak to się stało, że Stal jest tak wysoko w tabeli. Jak widać piłkarze potrafili się zjednoczyć w trudnej sytuacji i wykonać wynik ponad stan. Teraz przed nimi zadanie, żeby utrzymać klub w górnej części tabeli.

8. miejsce w tabeli to ogromny sukces Stali Mielec. Jeszcze niedawno klub był bliski upadku, ale to nie wpłynęło na postawę drużyny. Przed sezonem działacze postawi na Adama Majewskiego jako trenera i był to strzał w 10. Piłkarze pod wodzą tego szkoleniowca nie grali może widowiskowo, ale byli skuteczni, co dało im 28 punktów i miejsce w górnej części tabeli.

W międzyczasie udało się pokonać problemy organizacyjne. Sytuacja była na tyle poważna, że klubowi groził upadek. Jednak mobilizacja lokalnych przedsiębiorców pomogła i klubowa kasa otrzymała potężny zastrzyk, na konto wpłynęło 5 mln złotych, co pozwoliło na dalsze funkcjonowanie Stali.

Spore zmiany nastąpiły w kadrze zespołu. Z drużyny odeszli: Aleksandar Kolev, Maciej Jankowski, Michał Gliwa, Adrian Skrzyniak i Fabian Piasecki. Umowę z Girondins Bordeaux podpisał też bramkarz Rafał Strączek, jednak on do końca sezonu pozostanie w Stali. Działacze klubu z Mielca straty postanowili uzupełnić piłkarzami z niższych lig. Do drużyny dołączyli jak na razie Jakub Wawszczyk z Sandecji Nowy Sącz oraz Arkadiusz Kasperkiewicz z Arki Gdynia.

Mielczanie do treningów wrócili na początku stycznia i przez tydzień przygotowywali się na własnych obiektach. Później udali się na 2-tygodniowe zgrupowanie do Turcji. Podczas tego obozu rozegrali 2 mecze, najpierw pokonali 3-0 Slavię Sofia a później zremisowali 1-1 z CSKA Sofia. Stal do ligowych zmagań wróci 5 lutego, kiedy to zagra na własnym stadionie z Górnikiem Zabrze. 

Zobacz także