covid real

Covid rozbija kadrę Realu Madryt

Fot. East News
Piro Shop
2021-12-21

Real Madryt jest ostatnimi czasy w kapitalnej formie i nie przegrał spotkania od października. Wiadome było, że kadra Królewskich musi w końcu skapitulować, jednak nikt nie spodziewał się, że stanie się to w starciu z niespodziewanym przeciwnikiem - koronawirusem.

Ekipa prowadzona przez Carlo Ancelottiego świetnie spisuje się w tym sezonie. Od objęcia sterów przez Włocha Real bez większych problemów wygrał swoją grupę Ligi Mistrzów (5 zwycięstw i jedna porażka z Sheriffem Tiraspol), a także zbudował wyraźną przewagę punktową nad konkurentami w La Liga. Królewscy rozegrali w niej 18 meczów ligowych i tylko raz z boiska schodzili pokonani (w pojedynku z Espanyolem 2:1). W międzyczasie Real zdołał odprawić z kwitkiem najważniejszych konkurentów do walki o mistrzostwo kraju - Atletico Madryt (2:0), FC Barcelonę (2:1), Valencię (2:1), Sevillę (2:1) czy Betis (1:0). Obecnie w ligowej tabeli o 6 punktów wyprzedza drugą Sevillą, a przy obecnej formie nic nie zwiastowało, by wspaniała, trwająca od października seria bez porażki miała się zatrzymać. To może się jednak stać przez niespodziewanego przeciwnika.

Tym okazuje się koronawirus, który mocno osłabił kadrę Realu. W środę Królewscy mają rozegrać spotkanie z Athletic Bilbao, jednak nie będzie mogło zagrać w nim aż 10 zawodników. Większość z nich ma pozytywne wyniki testu na koronawirusa (m.in. David Alaba, Isco, Rodrygo, Gareth Bale czy Marco Asensio), natomiast ze względu na osłabienie po przebyciu choroby narzeka jeszcze Luka Modrić. Z tego powodu Carlo Ancelotti zmuszony został do uzupełnienia składu zawodnikami z zaplecza, którzy w większości nie mieli jeszcze okazji zagrać w pierwszym zespole. 

Rywalem Los Blancos będzie ekipa, która w ostatniej kolejce wreszcie się przełamała i zwycięstwem 3:2 nad faworyzowanym Betisem przerwała serię 8 meczów bez wygranej. Wydaje się więc, że drużyna z Bilbao nie mogła sobie wymarzyć lepszej okazji do pokonania Realu.

Spotkanie zostanie rozegrane Estadio San Mamés w środę o godzinie 21:30.

Fot.:AP/Associated Press/East News