Kolejne błędy pogłębiają kryzys Warty

Kolejne błędy pogłębiają kryzys Warty

Fot. Piotr Matusewicz/East News
2021-10-30

Mecz w Grodzisku Wielkopolskim nie zachwycił. Gospodarze przez ponad 90 minut umiejętnie się bronili, jednak nie potrafili dowieźć remisu do końca. 

W początkowej fazie meczu trochę lepsi byli gdańszczanie. Mieli nawet szansę na zdobycie prowadzenia, jednak Lis obronił strzał Zwolińskiego. Później groźnie uderzał Gajos, jego strzał odbił się od poprzeczki. W 35. minucie Lechia powinna prowadzić. Od utraty bramki poznaniaków najpierw uchronił Lis a chwilę później dobrze zachował się Trałka i wybił z bramki strzał Kubickiego. 120 sekund później Warta mogła przełamać złą passę i objąć prowadzenie, jednak kapitalną okazję zmarnował Rodriguez. Pierwsza połowa zakończyła się remisem 0-0.

W drugiej części najlepszym zawodnikiem gospodarzy był Adrian Lis. Bramkarz Warto co chwilę ratował swój klub. Najpierw obronił strzał Gajosa z rzutu wolnego. Chwilę później zatrzymał Diabate. W sytuacjach, gdy golkiper poznaniaków już nie mógł nic zrobić, to zawodzili Lechiści. Tak było np. w 66. minucie, kiedy to z 7 metrów fatalnie spudłował Zwoliński.

Gdy wydawało się już, że mecz zakończy się remisem 0-0, to w doliczonym czasie gry błąd popełnił Kiełb, który sfaulował Paixao. Sędzia podyktował rzut karny i ukarał piłkarza Warty drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką. To piłki podszedł Portugalczyk i wyprowadził gości na prowadzenie. Chwilę później Warta popełniła kolejny błąd. Grzesik chciał podać głową do Lisa, jednak bramkarz Warty wyszedł za daleko i skończyło się to czerwoną kartką. Lechia nie zachwycała, jednak dzięki dwóm błędom gospodarzy wygrała 2-0. 

Zobacz także