Jagiellonia nie istniała w starciu z Lechią

Jagiellonia nie istniała w starciu z Lechią

Fot. PRZEMEK SWIDERSKI/REPORTER
Piro Shop
2021-09-21

Drużyna z Gdańska pokazała swoją siłę w Białymstoku. Lechia nie pozwoliła na za dużo piłkarzom Jagiellonii i wygrała 3-1.

Obydwie drużyny już po raz drugi zagrały ze sobą w tym sezonie. W ligowym starciu był remis 1-1. Trudno było wskazać wyraźnego faworyta dzisiejszego meczu, co prawda w lidze lepiej spisuje się Lechia, jednak mecz odbywał się w Białymstoku, stąd brak pewniaka do zwycięstwa. 

Jednak co innego przedmeczowe przewidywania a co innego rzeczywistość boiskowa. Białostoczanie mieli cokolwiek do powiedzenia tylko w początkowej fazie meczu. Później na boisku rządziła Lechia. Już w 19. minucie goście mogli objąć prowadzenie, jednak w sytuacji sam na sam z bramkarzem nie trafił Zwoliński. To, co nie udało się napastnikowi klubu z Gdańska, powiodło się Maciejowi Gajosowi. Pomocnik płasko uderzył i trafił do bramki Xaviera Dziekońskiego. Przed przerwą jeszcze dwie okazje mieli zawodnicy Lechii. W pierwszej dobrej sytuacji w słupek trafił Sezonienko, w drugiej bramkarz Jagiellonii popełnił błąd i gdańszczanie powiększyli prowadzenie po strzale Zwolińskiego

W 50. minucie było już praktycznie po meczu. Dobra sytuacja Jagiellonii zamieniła się w zabójczą kontrę gości. Dziekoński poradził sobie ze strzałem Sezonienki, jednak przy dobitce Zwolińskiego był już bezradny i Lechia prowadziła 3-0. Gospodarzom wystarczyło tylko sił na honorowe trafienie. Na nieco mniej niż pół godziny przed końcem Nastić podał do Cernycha, a Hiszpan pokonał Kuciaka. Lechiści do końca grali ekonomicznie, białostoczanie za to byli nieporadni i to goście po zwycięstwie 3-1 awansowali do kolejnej fazy Pucharu Polski. 

ŁB

 

Zobacz także