Pierwsza połowa dla gości, druga dla gospodarzy. Starcie w Krakowie na remis

Pierwsza połowa dla gości, druga dla gospodarzy. Starcie w Krakowie na remis

Fot. Artur BARBAROWSKI/East News
2021-09-11

Pierwsza część meczu w Krakowie nie poszła po myśli gospodarzy. W drugiej krakowianie zagrali lepiej i w doliczonym czasie gry uratowali remis w meczu z Górnikiem.  

Meczem z drużyną ze Śląska, Cracovia miała udowodnić, że pokonała już swoje problemy z początku sezonu. Zabrzanie grają w kratkę, sytuacja w klubie też nie jest najlepsza. Ponadto po raz kolejny nie mógł wystąpić Lukas Podolski, więc wydawało się, że klub z Krakowa odniesie zwycięstwo. Jednak jak to zwykle w Ekstraklasie bywa, rzeczywistość okazała się zgoła inna. 

Mecz kapitalnie rozpoczął się dla podopiecznych Jana Urbana. Już w 2. minucie piłkę przejął Jesus Jimenez, minął trzech podopiecznych Michała Probierza i mocnym strzałem pokonał bramkarza gospodarzy. Po szybko zdobytej bramce Górnicy nie spuścili z tonu. Większość gry toczyła się w okolicach pola karnego gospodarzy. W 34. minucie Manneh wyprowadził na czystą pozycję Piotra Krawczyka, a napastnik gości pokonał Hrosso. Do przerwy oszołomiona Cracovia nie zagroziła już bramce Sandomierskiego i to zabrzanie schodzili do szatni z prowadzeniem 2-0.

W przerwie Michał Probierz dokonał aż trzech zmian. Podziałało to motywująco na graczy Cracovii, którzy już w 48. minucie byli bliscy strzelenia gola kontaktowego. Ładną akcją popisał się Pestka, jednak po zamieszaniu w polu karnym goście oddalili zagrożenie. Rezultat spotkania uległ zmianie dopiero w 84. minucie. Wtedy to piłkę do bramki zabrzan skierował Rodin i Górnik prowadził tylko 2-1. 8 minut później miała miejsce podobna akcja, ponownie bardzo dobrze zachował się Rodin i wyrównał wynik spotkania. Jeszcze w ostatniej akcji meczu gola przewrotką mógł strzelić van Amersfoort, jednak trafił piłką w obrońcę Górnika i mecz się zakończył rezultatem 2-2. 

ŁB

Zobacz także