piątek hertha union

Bundesliga: Piątek bohaterem Derbów Berlina!

Fot. East News
2020-12-04

Krzysztof Piątek nie rozpoczął meczu w podstawowym składzie, ale i tak był najlepszym zawodnikiem derbowego meczu pomiędzy Herthą i Unionem Berlin. Polak dwoma trafieniami znów zgłosił aspirację do regularnej gry w wyjściowej jedenastce.

Pierwsza bramka spotkania padła w 20 minucie po fenomenalnej asyście Marcusa Ingvartsena - Duńczyk pomimo asysty dwóch obrońców opanował futbolówkę będąc tyłem do bramki, a następnie obrócił się i prostopadłym podaniem uruchomił Taiwo Awoniyiego, któremu w sytuacji sam na sam udało się strzelić gola delikatnym uderzeniem tuż obok interweniującego Alexandra Schwolowa. Wszystko wydawało się układać po myśli gości, jednak prawdziwy dramat rozpoczął się 3 minuty po objęciu prowadzenia. W 23 minucie Robert Andrich wysoko podniesioną nogą zaatakował twarz Lucasa Tousarta, a arbiter bez namysłu pokazał za to zagranie czerwoną kartkę.

To, co kibiców z Polski interesowało najbardziej wydarzyło się w 46 minucie - Krzysztof Piątek wszedł na boisko tuż po przerwie i zmienił Vadimira Daridę. Był to jasny sygnał od szkoleniowca, że nie był zadowolony z gry ofensywnej pomimo gry w przewadze. Gospodarze zaczęli dominować w posiadaniu piłki, a to przełożyło się na wyrównanie w 51 minucie - uderzenie z dystansu oddał Matheus Cunha, piłkę źle sparował Andreas Luthe, a bramkę zdobył Peter Pekarik. Bohaterem nie był jednak Czech, a Krzysztof Piątek, który swój koncert rozpoczął w 74 minucie - Polak otrzymał wówczas podanie z lewego skrzydła od Javairo Dilrosuna, opanował piłkę będąc tyłem do bramki i oddał strzał z półobrotu, który po rykoszecie zmylił bramkarza i wpadł do siatki. Chwilę później Piątek znów zaskoczył golkipera Unionu - w 77 minucie dośrodkowanie z lewego skrzydła zostało źle wybite przez Juliana Ryersona, piłka zmierzała w kierunku napastnika Reprezentacji Polski, a ten błyskawicznym wolejem z 16 metra podwyższył prowadzenie Herthy. Piątek polował na hattricka i bliski jego osiągnięcia był w doliczonym czasie gry - zdecydował się wówczas na strzał z dystansu, który nad poprzeczką przeniósł Luthe.

Fot.AFP POOL/Associated Press/East News

iparts.pl