morelos lech glasgow

Lech minimalnie gorszy od Glasgow Rangers

Fot. East News
Piro Shop
2020-10-29

Lech w okrojonym składzie uległ Glasgow Rangers w drugiej kolejce fazy grupowej Ligi Europy 1:0. Bramkę na wagę trzech punktów w 68 minucie strzelił wprowadzony chwilę wcześniej Alfredo Morelos.

W pierwszej fazie spotkania żadna z ekip nie potrafiła narzucić swojego stylu gry - Rangersi wysokim pressingiem uniemożliwiali grę piłką Lechowi, natomiast sami przez dużą niedokładność swoich zagrań mieli problem z wykreowaniem dobrych sytuacji. Gdy podopieczni Dariusza Żurawia przedzierali się przez zasieki gospodarzy, potrafi stworzyć sobie okazje strzeleckie - taką w 6 minucie miał Dani Ramirez, jednak podkręcone uderzenie z dwudziestego metra wyraźnie minęło prawy słupek. Kilka minut później z sytuacyjnej piłki odpowiedział Scott Arfield, jednak strzał z dystansu nie sprawił problemów Filipowi Bednarkowi. Polak nie musiał też interweniować w 25 minucie, choć sytuacja była o wiele groźniejsza - po dośrodkowaniu Borny Barisicia z lewej strony źle głową uderzył Kemar Roofe, piłka po koźle zawisła w powietrzu, a Anglik bez zastanowienia złożył się do uderzenia z przewrotki, które nieznacznie minęło prawy słupek bramki Lecha. W kolejnym etapie meczu Polacy cofnęli się do głębokiej defensywy i raz po raz zbierali się do groźnych kontr. Najlepszą okazję Lechici stworzyli sobie w 43 minucie, kiedy to Alan Czerwiński oskrzydlił akcję z prawej strony, dograł piłkę do Mikaela Ishaka, a ten z pierwszej piłki uderzył ponad poprzeczką bramki Rangersów.

Druga połowa mogła się rozpocząć doskonale dla Lecha Poznań - goście krótko rozegrali rzut wolny, Ramirez dośrodkował piłkę w pole karne, a Thomas Rogne oddał dobry strzał głową, który minimalnie minął lewy słupek bramki. W kolejnych minutach podopieczni Dariusza Żurawia znów zostali zepchnięci do defensywy i przez długi okres całym zespołem bronili własnej bramki. Kolejne ataki były coraz groźniejsze i w 68 minucie gospodarze wreszcie objęli prowadzenie - w 68 minucie wrzutkę w pole karne posłał Barisic, a walkę o pozycję z Rogne wygrał Alfredo Morelos i strzałem głową 5 metra nie dał szans Bednarkowi. W 72 minucie kolejną okazję na zdobycie gola miał Kolumbijczyk Morelos, ale jego uderzenie z 16 metra w krótki róg pewnie wyłapał golkiper Lecha. W końcówce Lech zagrał trochę odważniej, jednak nie przełożyło się to na sytuacje bramkowe i ostatecznie mecz zakończył się wygraną Glasgow Rangers 1:0.

Fot.:RUSSELL CHEYNE/AFP/East News