stadion lechii napis

Lechia ściąga następcę Bobcka

Fot. eastnews
2026-08-29

Gdański klub nie zwlekał z odpowiedzią po gigantycznej transakcji sprzedażowej swojej dotychczasowej gwiazdy. Zaledwie kilka godzin po przekonującym ligowym zwycięstwie 4:2 nad Polonią Warszawa w Betclic 1. Lidze, władze Lechii oficjalnie ogłosiły pozyskanie nowego napastnika. Miejsce Tomasa Bobčka w kadrze zajął Rumun Vladislav Blănuță, który przeniósł się nad Bałtyk na zasadzie transferu definitywnego z Dynama Kijów.

Rekordowa sprzedaż i natychmiastowe wzmocnienie składu

Odejście Bobčka do włoskiego Frosinone Calcio stworzyło w Trójmieście zupełnie nowe możliwości finansowe. Słowacki król strzelców kosztował przedstawiciela Serie A 10,8 miliona euro kwoty podstawowej, z opcją wzrostu o kolejne 2,2 miliona euro w bonusach oraz 8 procentami od ewentualnej kolejnej sprzedaży. To potencjalnie największy transfer wychodzący w historii polskiej piłki.

Zarząd z Gdańska nie zamierzał oszczędzać wypracowanych środków i natychmiast przeznaczył znaczącą sumę na wzmocnienie linii ataku. Za 24-letniego Blănuțę wyłożono 1,5 miliona euro, co czyni go drugim najdroższym zawodnikiem sprowadzonym w historii klubu – wyżej w tym zestawieniu znajduje się jedynie Camilo Mena, za którego zapłacono 1,6 miliona euro. Nowy snajper złożył podpis pod wyjątkowo długą umową do 30 czerwca 2031 roku.

Sylwetka i dorobek rumuńskiego napastnika

Napastnik jeszcze we wrześniu ubiegłego roku zmieniał klub za 2 miliony euro, przechodząc z FC U Craiova 1948 do Dynama Kijów. Ostatnia kampania na Ukrainie była jednak dla niego nieudana – z powodu różnych problemów zdołał zaliczyć zaledwie 11 występów i jedno trafienie. W swoim piłkarskim CV ma również epizody we włoskiej Pescarze oraz Universitatei Cluj. Blănuță mógł przebierać w ofertach, bowiem jego zakontraktowanie tylko w naszym kraju zainteresowane było kilka zespołów. Wśród nich były m.in. Wieczysta, Wisła, Legia i Raków.

Zadanie stojące przed Rumunem jest wymagające, gdyż oczekiwania kibiców po erze Bobčka są ogromne. Zaawansowane wyszkolenie oraz doświadczenie zebrane na boiskach w Rumunii i na Ukrainie mają pomóc Blănuțy w szybkim zdominowaniu pierwszoligowych defensyw.

Fot.: Karol Makurat/REPORTER 

iparts.pl
Zobacz także