Skandal w Pucharze Polski

Skandal w Pucharze Polski

Fot. Piotr Matusewicz/East News
2022-11-10

Kompromitujące sceny w 1/8  finału Pucharu Polski. Mecz pomiędzy Sandecją Nowy Sącz a Śląskiem Wrocław nie został dokończymy z powodu zachowania kibiców gości. Teraz o ostatecznym rezultacie zadecyduje PZPN. 

Mecz pomiędzy pierwszoligowcem a ekstraklasowiczem nie był pasjonującym widowiskiem. Spotkanie rozgrywane w Niepołomicach stało na niskim poziomie. Więcej można było oczekiwać po postawie graczy z Wrocławia. Co prawda objęli oni prowadzenie w pierwszej części, lecz nie potrafili go utrzymać do końca meczu. O losach awansu miała zadecydować dogrywka. 

W niej ponownie na prowadzenie wyszli goście. Sandecja jednak się nie poddała, do końca walczyła o awans i to się opłaciło. W doliczonym czasie dogrywki gospodarze strzelili bramkę z rzutu karnego i doprowadzili do serii rzutów karnych.

W nich doszło do skandalicznego zachowania kibiców z Wrocławia. W 3. serii strzałów piłki podszedł Elhadji Maissa Fall. Senegalczyk nie strzelił bramki a w jego stronę strone poleciały rasistowskie wyzwiska, kibice Śląska naśladowali też odgłosy małp. To przelało czarę goryczy, do sędziego meczu Sebastiana Jarzębaka podszedł Dawid Szufryn – kapitan drużyny z Nowego Sącza. Poinformował on sędziego o tym zdarzeniu, po czym gracze Sandecji zeszli z boiska. Po tym zdarzeniu gracze Śląska udali się pod sektor swoich kibiców, podziękować im za doping. 

Teraz o rezultacie meczu zadecydują władze PZPN-u. Na razie nie ma oficjalnego komunikatu ze strony piłkarskiej centrali. 

Zobacz także