Solidna zaliczka Pogoni

Solidna zaliczka Pogoni

Fot. Piotr Matusewicz/East News
2022-07-07

Z przytupem rozpoczęła Pogoń Szczecin swoją przygodę w eliminacjach Ligi Konferencji UEFA. Szczecinianie już w pierwszej połowie rozstrzygnęli kwestię zwycięstwa w tym meczu, w drugiej części dopilnowali wyniku i ze spokojem mogą jechać za tydzień na rewanż.

Pogoń Szczecin i puchary to nie jest udany związek. Szczecinianie już kilkukrotnie mieli szansę grać w Europie i ani razu (poza mało znaczącymi rozgrywkami Intertoto) nie pokonali swojego rywala. 20 lat temu Pogoń przegrała dwumecz z Fylkirem Reykjavik, co mogło być złą wróżbą przed tegorocznymi starciami z KR Reykjavik. W zeszłym roku Pogoń okazała się słabsza od chorwackiego Osijeku.

W sezonie 2022/2023 miało być inaczej. Tym bardziej że szczecinian miała napędzać decyzja Kamila Grosickeigo, który przedłużył swój kontrakt z Portowcami do końca sezonu 2023/2024.

I tak rzeczywiście było. Gospodarze już od pierwszych minut pokazali, kto jest faworytem. Już w 3. minucie ładnie z przewrotki uderzał Drygas, ale piłkę odbił bramkarz gości. Jednak już kilka chwil później golkiper Islandczyków był bezradny, gdy właśnie Drygas wykończył zespołową akcję Pogoni.

Pogoń się nie zatrzymywała i w 16. minucie Zahović podwyższył prowadzenie Portowców. Goście kompletnie nie istnieli w Szczecinie. Jeszcze przed przerwą, w 40. minucie do siatki trafił Bartkowski i było już 3-0. 

Na drugą część gospodarze wyszli z podobnym nastawieniem jak w pierwszej. W 56. minucie głową do siatki trafił Drygas i było 4-0. Po tym trafieniu gospodarze trochę się rozluźnili i Islandczycy zaczęli stwarzać sytuacje bramkowe. Jedną z nich nawet wykorzystali, gdy w 71. minucie do siatki trafił Larusson

W ostatnim kwadransie gry Pogoń znowu przejęła inicjatywę i szukała 5. bramki. To jednak się gospodarzom nie udało. Pomimo tego, trzybramkowa zaliczka powinna zapewnić gospodarzom spokój w rewanżu.  

Zobacz także