Cracovię nie pozwoliła Pogoni uciec

Cracovię nie pozwoliła Pogoni uciec

Fot. Artur BARBAROWSKI/East News
2022-03-12

Pogoń przyjechała do Krakowa bronić pozycji lidera. Cracovia postawiła twarde warunki i po emocjonującej końcówce drużyny podzieliły się punktami. W drugiej połowie mecz musiał zostać przerwany przez awanturę na trybunach.

Wbrew oczekiwaniom, to nie lider, a Cracovia była stroną przeważającą w pierwszej części. Podopieczni Jacka Zielińskiego byli bardzo aktywni, widać było, że chcą się przełamać po 3 meczach z rzędu bez zwycięstwa. Już w 8. minucie bramkę mógł zdobyć Konopanka, ale strzał ukraińskiego skrzydłowego obronił Stipica. Gra gospodarzy mogła się podobać, szczególnie postawa młodzieżowców, czyli Knapa i Myszora, którzy starali się niepokoić gości. W ich staraniach brakowało jednak dokładności i do przerwy utrzymał się remis 0-0.

Po powrocie na boisko goście byli bardzo bliscy objęcia prowadzenia. Bardzo dobrą okazję zmarnował Zahovic, który nie trafił w bramkę. Po początkowym zrywie sytuacja na boisku się uspokoiła i tempo meczu mocno wyhamowało. 

W 70. minucie sędzia został zmuszony do przerwania meczu. Na trybunach doszło do zamieszek, kibice Cracovii chcieli się dostać do sektora gości, słychać były odgłosy petard hukowych. Po kilku minutach głównie dzięki interwencji Jacka Zielińskiego kibice uspokoili się a piłkarze wrócili na murawę i dokończyli mecz.

Przerwa, a konkretnie zmiany przeprowadzone po niej lepiej wpłynęły na Portowców, którzy w doliczonym czasie przeprowadzili zwycięską akcję. Napędził ją Fornalczyk, piłka trafiła do Kowalczyka, który mocnym strzałem zapewnił Pogoni prowadzenie w meczu. Niestety dla sympatyków szczecinian, ich piłkarze nie zdołali go utrzymać do końca. W 5. minucie doliczonego czasu Rivaldinho trafił do siatki i mecz zakończył się remisem 1-1.

Zobacz także