Zmiana trenera poskutkowała - Cracovia zagrała z charakterem

Zmiana trenera poskutkowała - Cracovia zagrała z charakterem

Fot. Artur BARBAROWSKI/East News
2021-11-22

Cracovia w pierwszej połowie nie istniała. W drugiej części gracze Jacka Zielińskiego zagrali z zębem i dzięki temu udało im się wygrać Rakowem. 

Cracovia do meczu przystępowała pod wodzą nowego szkoleniowca. Do Krakowa wrócił Jacek Zieliński, który zastąpił Michała Probierza. Gracze Pasów wydawali się nieco onieśmieleni grą pod wodzą nowego szkoleniowca. To Raków był zdecydowanie groźniejszy i od początku starał się atakować bramkę gospodarzy. W pierwszym kwadransie swoich szans na gola szukali m.in. Ivi Lopez, Poletanović i Musiolik. 

W kolejnych minutach obraz gry się nie zmieniał. Częstochowianie cały czas atakowali gospodarzy, a Ci rozpaczliwie się bronili. Bardzo dobrze w bramce Pasów spisywał się Niemczycki, który kilka razy uratował drużynę z Krakowa. Jego odpowiednik, Vladan Kovacević przez pierwsze 45 minut był bezrobotny, ale jego koledzy również nie potrafili strzelić gola i piłkarze na przerwę schodzili przy bezbramkowym remisie. 

W drugiej części meczu Cracovia zaczęła grać trochę odważniej. Przyniosło to nawet niezłą okazję bramkową, ale Piszczek nie trafił w bramkę. Potem znowu więcej do powiedzenia miał Raków. Po upływie godziny gry bardzo dobrą okazję miał Ivi Lopez, jednak zmarnował on bardzo dobre dośrodkowanie Tudora. 

W 69. minucie gospodarze wreszcie zdobyli prowadzenie. Obrońcy Rakowa nieumiejętnie wybili piłkę z pola karnego, dopadł do niej Kakabadze i potężnym uderzeniem z pierwszej piłki pokonał Kovacevicia. Cracovia starała się pójść za ciosem. Chwilę po zdobyciu bramki mogło być już 2-0, ale Piszczek nie sięgnął piłki. Krakowianie przeszli odmianę w drugiej połowie i nie pozwalali graczom z Częstochowy wykreować sytuacji. W końcówce dwukrotnie próbował Lederman, ale jego strzały obronił Niemczycki i to Cracovia mogła się cieszyć ze zdobycia 3 punktów. 

Zobacz także