milik kontuzja euro

Milik nie jedzie na Euro!

Fot. East News
Piro Shop
2021-06-08

O urazie kolana Arkadiusza Milika wiedzieliśmy już od jakiegoś czasu. Po poniedziałkowych zajęciach, w których piłkarz uczestniczył z pełnym obciążeniem, wieczorem przeprowadzono ostateczne badania. Okazało się, że stan kolana nie pozwoli napastnikowi uczestniczyć w Euro 2020.

Z urazem kolana na zgrupowanie kadry Arkadiusz Milik przyjechał po ostatniej kolejce ligowej. Od tamtej pory rozpoczęła się walka z czasem, aby zawodnik Olympique Marsylia mógł zagrać podczas zbliżającego się wielkimi krokami Euro 2020. Początkowe sądzono, że konieczna będzie operacja, ale dokładne badania najpierw lekarzy kadry, a następnie lekarzy z Barcelony wlały nadzieje w serca wszystkich sympatyków piłkarskiej reprezentacji Polski, a szczególnie jej selekcjonera Paulo Sousy, że nie będzie to konieczne. Portugalczyk miał spory ból głowy już po wypadnięciu z kręgu potencjalnych zawodników kontuzjowanego Krzysztofa Piątka. Ewentualna absencja Milika burzyła praktycznie całą koncepcję trenera polegającą na grze dwoma lub nawet trzema napastnikami.

W przypadku Milika podjęto decyzję, że podczas poniedziałkowych zajęć będzie trenował z pełnym obciążeniem. Ostatecznym testem dla niego miał być mecz z Islandią w Poznaniu, gdzie dostałby kilkanaście minut gry i sprawdził stan kolana w warunkach meczowych. Poniedziałkowy trening napawał optymizmem, ponieważ Milik wziął udział w całych zajęciach. Po wieczornych badaniach wszystko było już jednak jasne. Kolano zawodnika nie pozwoli mu na udział w zaczynających się za kilka dni mistrzostwach. Z medialnych informacji wynika, że sam zawodnik pogodził się z zaistniałą sytuacją, pożegnał się z kolegami i życzył im powodzenia. Oznacza to, że trójki napastników, których trener Sousa chwalił, kiedy rozpoczynał pracę z kadrą, pozostał mu tylko Robert Lewandowski. Selekcjoner w przededniu rozpoczęcia najważniejszej imprezy piłkarskiej w Europie ma bardzo ograniczone możliwości w ataku. Z napastników pozostali mu tylko wspomniany Lewandowski oraz Karol Świderski i Jakub Świerczok.

W miejsce Arkadiusza Milika najprawdopodobniej powołany zostanie Sebastian Szymański.

Fot.:ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER