27.11.2016

Były koordynator ds. współpracy z kibicami w Śląsku Wrocław wrócił do pracy

Fot. 27.11.2016 Śląsk Wrocław - Legia Warszawa / Natalia DOBRYSZYCKA/East News
Piro Shop
Komentarze (2) 2020-01-09

Były koordynator ds. współpracy z kibicami w Śląsku Wrocław wrócił do pracy po reakcji kibiców

Władze Śląska Wrocław opublikowały oficjalny komunikat, w którym informują o kontynuowaniu współpracy z Przemysławem Piwowarskim. Oznacza to, że klubowy koordynator ds. współpracy z kibicami wrócił do pracy, choć najpierw został zwolniony po wydarzeniach z meczu Śląska z Legią. O całej sprawie, a dokładniej o postawie kibiców, którzy wstawili się się pracownikiem klubu, pisaliśmy niedawno na naszym portalu.

- Już teraz można jednak stwierdzić, że analiza wszystkich materiałów jednoznacznie wykazała, iż wniesienie materiałów pirotechnicznych na Stadion Wrocław oraz ich odpalenie nie miało związku z osobą Przemysława Piwowarskiego, dotychczasowego koordynatora ds. współpracy z kibicami. W związku z powyższym zarząd klubu podjął decyzję o dalszym kontynuowaniu współpracy z Przemysławem Piwowarskim. - czytamy we wspomnianym oświadczeniu klubu. Władze klubu podkreślają w komunikacie również, że wpływ na decyzję o pozostawieniu Przemysława Piwowarskiego na stanowisku miała pozytywna ocena jego działań zawodowych zarówno ze strony przedstawicieli Śląska, jak i kibiców. - Działania podejmowane przez niego na przestrzeni ostatnich lat przyczyniły się nie tylko do podniesienia poziomu bezpieczeństwa podczas meczów, lecz także poprawiły wizerunek sympatyka piłki nożnej w społeczeństwie oraz umożliwiły odkrycie wielu nieznanych faktów z historii klubu. - dodano.

Potwierdziło się zatem to, o czym pisali w swoich oświadczeniach kibice Śląska Wrocław. Przemysław Piwowarski świetnie spisuje się w roli koordynatora ds. współpracy z kibicami i zwolnienie go byłoby dużym błędem. Pod wpływem reakcji środowiska kibicowskiego władze klubu zmieniły zdanie i postanowiły kontynuować dotychczasową współpracę. Kibice są z pewnością zadowoleni z takiego finału.

Komentarze
Akceptuję politykę prywatności serwisu.