Śląsk wykorzystał słabszy dzień Wisły

Śląsk wykorzystał słabszy dzień Wisły

Fot. Maciej Witkowski/REPORTER
2022-10-29

Drużyna Ivana Djurdjevicia jest jedną z najbardziej nieprzewidywalnych w Ekstraklasie. Wydawało się, że wrocławianie nie mają szans w Płocku, jednak dzisiaj pokazali, że są w stanie wygrywać z najlepszymi drużynami w lidze. Śląsk zasłużenie zdobył 3 oczka. 

Zdecydowanym faworytem dzisiejszego starcia byli gospodarze. W końcu to oni plasują się w czołówce Ekstraklasy i mają 8 punktów więcej niż ich aktualni rywale. Tego jednak kompletnie nie było widać w pierwszej połowie. To podopieczni Ivana Djurdjevicia byli lepsi. Już po upływie kwadransa gry ładnie uderzył Yeboah, lecz strzał obronił Krzysztof Kamiński. Bramkarz Nafciarzy miał sporo pracy w pierwszej części. Oprócz strzałów niemieckiego skrzydłowego musiał zatrzymać też uderzenia Quintany oraz Nahuela. Właściwie to jemu płocczanie zawdzięczają to, że nie przegrywali do przerwy. 

W drugiej części obraz gry zbyt wiele się nie zmienił, nadal to płocczanie byli w wielkich tarapatach. To upływie godziny gry wrocławianie zostali nagrodzeni za swoją dobrą postawę. Właściwie nagrodzili się sami, zrobił to Yeboah, który uderzeniem z dystansu wyprowadził gości na prowadzenie

Po stracie bramki gospodarze starali się przyspieszyć grę i dogonić wrocławian. Długo z ich starań nic nie wychodziło, podopieczni Ivana Djurdjevicia radzili sobie z atakami piłkarzy Wisły. Aż do 84. minuty, wtedy to piłka w polu karnym trafiła do Warchoła a ten płaskim strzałem umieścił ją w siatce. Wydawało się, że gospodarze pójdą za ciosem i zaraz zapewnią sobie 3 punkty. Stracili jednak czujność w obronie, wykorzystał to Olsen i zdobył zwycięską bramkę dla Śląska. 

Zobacz także