W Lubinie gorąco po porażce z drugoligowcem

W Lubinie gorąco po porażce z drugoligowcem

Fot. PIOTR DZIURMAN/REPORTER
2022-10-20

Zagłębie Lubin pod wodzą Piotra Stokowca nie poczyniło postępów zgodnie z oczekiwaniami. W ostatnich kilku dniach Miedziowi się skompromitowali, co sprawiło, że posada trenera jest mocno zagrożona. Media donoszą, że do zmiany szkoleniowca może dojść niebawem.

Lubin w ostatnich latach wydaje się miejscem przeklętym. Bogaty sponsor, ładny stadion, sprawnie działająca akademia – te czynniki powinny sprawić, że Miedziowi będą jedną z czołowych sił w Polsce. Tak się jednak nie dzieje, drużyna z Lubina w ostatnich latach ma problem z tym, żeby nawet się załapać do górnej połowy tabeli. Ten stan rzeczy miało zmienić pojawienie się Piotra Stokowca, czyli trenera, z którym Zagłębie zdobyło ostatni medal (3. miejsce 2015/2016).

Na razie jednak jest bardzo daleko do takiego stanu rzeczy. W poprzednich rozgrywkach Miedziowi do końca walczyli o ligowy byt. W tym roku nie jest lepiej, drużyna z Lubina jest na razie na 12. miejscu a w poprzedniej kolejce skompromitowała się w Łodzi, gdzie przegrała z Widzewem 0:3. Humory w drużynie z Dolnego Śląska mógł poprawić awans w Pucharze Polski. Niestety dla lubinian przegrali oni z Motorem Lublin i odpadli z gry o Puchar.

To sprawia, że posada Piotra Stokowca jest mocno zagrożona. Według mediów zarządzający klubem nie są zadowoleni z tego, jak gra drużyna. Zgodnie z tym, co podaje portal „weszlo.com” dzisiaj ma się odbyć spotkanie zarządu z trenerem. Jeśli wyniki drużyny nie ulegną szybkiej poprawie to możliwe, że szkoleniowiec zostanie za niedługo zwolniony. 

Zobacz także