Remis w strugach deszczu we Wrocławiu

Remis w strugach deszczu we Wrocławiu

Fot. Maciej Witkowski/REPORTER
2022-08-20

Mecz Śląska z Cracovią był dobrą okazją dla obu drużyn do tego, żeby dołączyć do ścisłej czołówki ligi. Obydwie drużyny mają grają w kratkę w tym sezonie. Dzisiejszy mecz był wyrównany, przez co wrocławianie podzielili się punktami z gośćmi.

Śląsk jest w fazie przebudowy i na razie nie wiadomo na co będzie stać zawodników Ivana Djurdjevicia. Wrocławianie wygrali w poprzedniej kolejce z Lechem na wyjeździe co było dla nich na pewno dużym zastrzykiem optymizmu na kolejne mecze. Cracovia dobrze ruszyła w nowym sezonie, ale 2 ostatnie mecze przegrała, przez co wielu podawało w wątpliwość szanse krakowian na miejsce w czołówce w tym sezonie.

Pierwsze minuty starcia we Wrocławiu ułożyło się po myśli gospodarzy. To oni częściej utrzymywali się przy piłce, udało im się nawet zagrozić bramce strzeżonej przez Niemczyckiego. Jednak to goście wyszli na prowadzenie. W 16. minucie płaski strzał oddał Makuch i Cracovia prowadziła 1-0

Śląsk ruszył do odrabiania start, jednak czujny w bramce Pasów był Niemczycki. Polski bramkarz skapitulował dopiero w doliczonym czasie pierwszej połowy. Garcia dobrze dośrodkował do Łyszczarza a ten trafił do siatki. Piłkarze na przerwę schodzili przy remisie 1-1. 

Po żywej pierwszej części meczu, w drugiej połowie spotkanie mocno zwolniło. Gracze grali niedokładnie, jedyne zagrożenie pod bramkami powstawało po stałych fragmentach gry. W grze nie pomagał też ulewny deszcz. Piłkarze Cracovii starali się wykorzystać warunki atmosferyczne i starali się zaskoczyć Szromnika z dystansu. Bramkarz Śląska pozostawał jednak czujny. W końcówce zarówno jedni, jak i drudzy mieli swoje okazje, lecz brakowało skuteczności  i mecz ostatecznie zakończył się remisem 1-1.  

Zobacz także