PP: Widzew - Legia

Klasyk pomiędzy Widzewem i Legią nie zawiódł!

Fot. Andrzej Zbraniecki/East News
Piro Shop
2019-10-31

Hit 1/16 finału Pucharu Polski nie zawiódł!

Klasyk nie zawiódł. W minioną środę Widzew Łódź i Legia Warszawa zmierzył się ze dobą w meczu 1/16 finału Pucharu Polski. Ostatni raz oba zespoły zagrały przeciwko sobie w 2014 roku, kiedy występowały w Ekstraklasie. Później Widzew w Ekstraklasie już nie grał i kibice nie mieli okazji oglądać bardzo emocjonujących starć pomiędzy wspomnianymi drużynami. Teraz nadarzyła się jednak taka okazja w trwającej edycji krajowego pucharu. Spotkanie dostarczyło wielu emocji zarówno na boisku, jak i na trybunach!

Ostatecznie mecz zakończył się zwycięstwem Legii 3:2, która awansowała do 1/8 finału turnieju. II-ligowy Widzew pokazał jednak ogromną wolę walki i charakter. Goście objęli prowadzenie 2:0 po dwóch szybkich ciosach, zadanych niedługo po rozpoczęciu drugiej połowy spotkania. W 48. minucie wynik otworzył Jose Kante, a w 51. minucie podwyższył Paweł Wszołek. Mogło się wówczas wydawać, że gospodarze nie dadzą rady się podnieść i zawalczyć jeszcze o korzystny wynik. Tym czasem Łodzianie wyrównali. Najpierw po bramce Marcina Robaka w 58. minucie złapali kontakt z rywalami, a później w 73. minucie wyrównali po samobójczym golu Michał Jędrzejczyka. Zwycięzcami okazali się jednak Warszawiacy, którzy za sprawą Igora Lewczuka w 84. minucie przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Piłkarze obu drużyn stworzyli wspaniałe widowisko, które dostarczyło kibicom sporo frajdy. Kibice Widzewa nagrodzili nawet piłkarzy zespołu, bijąc im brawo na stojąco za włożony wysiłek i walkę do końca.

Wracając do kibiców, ci również zadbali o to, aby klasyk był emocjonujący. Na trybunach działo się naprawdę sporo. W sumie zasiadło na nich ponad 16 tys. widzów, którzy żywiołowo reagowali na wydarzenia z boiska i głośno dopingowali piłkarzy. Sektor gości był oczywiście szczelnie zapełniony przez Legionistów. Widzewiacy zaprezentowali w trakcie meczu oprawę z ogromną sektorówką oraz flagowisko w połączeniu z bardzo efektownym racowiskiem. Goście nie odpuścili i na swoim sektorze również swoją oprawę. Zaprezentowali skromną sektorówkę z motywem szachownicy w klubowych barwach, a potem pokaz pirotechniczny, po którym całkowicie zadymili cały stadion. Działo się!