milik om reims

Milik krytykowany przez kibiców OM

Fot. eastnews
2022-08-15

Arkadiusz Milik nie prezentuje się najlepiej na starcie sezonu Ligue 1 i przez to spotyka się z ogromną falą krytyki, jaka płynie w jego kierunku ze strony kibiców francuskiego klubu. Polak w dotychczasowych spotkaniach nie tylko nie zdobył bramki, ale nie miał także udziału w bramkowych akcjach. 

Polski napastnik do Marsylii trafił zimą 2021 roku na zasadzie wypożyczenia. Wówczas pokazał się z bardzo dobrej strony i w 15 występach zanotował 9 goli, co skłoniło włodarzy zespołu do wykupienia go z Neapolu. Kolejne sezony nie były już tak udane. W rozgrywkach 2021/2022 Milikowi przytrafiały się kontuzje, a mimo to w 23 meczach udało mu się strzelić 7 bramek i zaliczyć 2 asysty. Choć wielu kibiców twierdziło, że Polak nie prezentuje poziomu wystarczającego do gry w pierwszym składzie, trener Igor Tudor dał napastnikowi jeszcze jedną szansę.

Milik wyszedł w pierwszym składzie dwóch spotkań ligowych otwierających sezon Ligue 1. W starciu z Reims rozegrał 62 minuty, po czym zmienił go Luis Suarez. Kolumbijczyk szybko udowodnił, że warto było na niego postawić i dwukrotnie pokonał bramkarza przeciwników. Ostatecznie Olympique Marsylia wygrała mecz 4:1. Świetna postawa rywala Milika nie wpłynęła na zmianę decyzji chorwackiego szkoleniowca i w spotkaniu drugiej kolejki Polak ponownie pojawił się w wyjściowym składzie. Na boisku znajdował się przez 69 minut i wpisał się do protokołu meczowego, jednak nie bramką lub asystą - reprezentacyjny napastnik otrzymał żółtą kartkę za ostre zaatakowanie łokciem przeciwnika. Marsylia zremisowała to spotkanie 1:1, a francuskie dzienniki uznały go za jednego z najsłabszych piłkarzy.

W mediach coraz częściej eksperci krytykują grę Milika, a wtórują im kibice OM. Polak niestety nie robi przy tym nic, by pokazać, że to on zasługuje na grę w wyjściowej jedenastce. Niepokojąca może też być dobra forma Luisa Suareza. Jeśli Milik straci miejsce w podstawowym składzie, zmniejszy tym samym szanse na grę na Mistrzostwach Świata w Katarze.

Fot.:NICOLAS TUCAT/AFP/East News