Górnik Zabrze uzupełnia stawkę ćwierćfinalistów Pucharu Polski

Górnik Zabrze uzupełnia stawkę ćwierćfinalistów Pucharu Polski

Fot. ADAM JASTRZĘBOWSKI/Polska Press/East News
2022-02-09

Jak na derbowe starcie przystało, emocji nie zabrakło. Co prawda nie oglądaliśmy wielu bramek, ale na boisku nie brakowało walki. Do rozstrzygnięcia potrzebna była seria rzutów karnych, ostatecznie, do kolejnej rundy awansował 

Mecz nie mógł odbyć się w pierwotnym terminie, ponieważ w drużynie z Gliwic pod koniec listopada zeszłego roku wykryto wiele przypadków zakażenia wirusem SARS-CoV-2. Pozostałe mecze 1/8 finału Pucharu Polski odbyły się zgodnie z planem, na zwycięzcę tego meczu czeka już w ćwierćfinale Lech Poznań.

W pierwszym kwadransie minimalną przewagę mieli gospodarze. To oni częściej utrzymywali się przy piłce, jednak nie miało to dużego przełożenia na stworzone sytuacje bramkowe. Po upływie kwadransa inicjatywę zaczęli przejmować goście. W 26. minucie groźnie uderzał Cholewiak, ale Plach nie dał się zaskoczyć. Zabrzanie mieli przewagę, ale grali nieskutecznie. Przed przerwą obydwie drużyny zwolniły, przez co pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem

W drugiej części lepiej prezentowali się gospodarze. Krótko po wznowieniu gry groźnie uderzał Chrapek, ale nie zdołał pokonać bramkarza. Górnik się wycofał i starał się odpierać ataki gliwiczan. Ci jednak nie potrafili stworzyć wyraźnego zagrożenia pod bramką. Pod koniec regulaminowego czasu gry nikt już nie chciał podjąć ryzyka i po 90. minutach nadal na tablicy widniał wynik 0-0. To oznaczało konieczność rozegrania dogrywki. 

Dodatkowe 30 minut również nie przyniosło rozstrzygnięcia. Podczas dogrywki nie brakowało walki, w końcówce swoje szanse mieli gliwiczanie, ale Grzegorz Sandomierski nie dał się pokonać i do rozstrzygnięcia kwestii awansu potrzebna były rzuty karne.

Strzelanie rozpoczęli gracze Górnika Zabrze, Placha pokonał Nowak. Następnie do piłki podszedł Hateley, ale jego strzał obronił Sandomierski. Bramkarz Piasta nie chciał być gorszy i obronił uderzenie Janży. Sandomierski jednak też poszedł za ciosem i nie przepuścił strzału Kostadinova. Ze strony Górnika nie zawiódł Janicki i po 3 seriach goście prowadzili 2-0. W kolejnej serii do siatki trafili Huk oraz Manneh i było 1-3. W ostatniej serii do siatki trafił Toril. Ze strony gości trafił jednak Dadok i Górnik wygrał serię jedenastek 4-2. Podopieczni Jana Urbana awansowali do ćwierćfinału Pucharu Polski.

Zobacz także