pirozone.pl
leo bengtsson uderzający w trakcie meczu

Lech zatrzymał faworyta w LE!

Fot. eastnews
2026-10-22

Lech Poznań wreszcie zdobył pierwszy punkt w tegorocznej Lidze Europy, remisując 1:1 z Sunderlandem. To więcej niż tylko statystyka – to niewielki ale ważny krok w stronę baraży, konkretny zastrzyk do budżetu klubu i, być może najważniejsze, dowód dla samego zespołu, że potrafi grać z mocnymi rywalami jak równy z równym.

Lech remisuje z Sunderlandem

Zaczęło się fatalnie. Już w pierwszych sekundach błąd Mateusza Lisa przy rozegraniu wykorzystał Timur Tuterow, trafiając głową na 0:1. Przez resztę pierwszej połowy inicjatywa należała do gości – Anglicy oddali aż osiem celnych strzałów przeciwko dwóm Lecha, a bramkarza “Kolejorza” ratowały kolejne interwencje, między innymi po uderzeniu Xhaki. Mimo przewagi Sunderlandu, do przerwy utrzymał się wynik tylko 0:1 – i to głównie zasługa Lisa, który odkupił swój wcześniejszy błąd serią pewnych obron. Lech nie był jednak w pierwszej połowie bezzębny – brakowało jednak skuteczności.

Po przerwie role zaczęły się odwracać. Lis ponownie ratował Poznaniaków – zatrzymał Angulo, Mukiele i Le Fee – a w 62. minucie na boisku pojawili się Luis Palma i Leo Bengtsson. Dziewięć minut później to właśnie Szwed dopadł do dośrodkowania z rzutu rożnego i doprowadził do wyrównania. Lech mógł nawet wygrać – sytuacje do zdobycia drugiej bramki zmarnowali Patryk Walemark i Filip Gurgul – ale ostatecznie obie strony musiały zadowolić się podziałem punktów.

Dla Lecha to coś więcej niż tylko wynik. Po dwóch wcześniejszych porażkach z Crystal Palace i Bayerem Leverkusen drużyna wciąż walczy o miejsce w pierwszej 24. tabeli fazy ligowej, które daje awans do baraży – a każdy punkt w tej rywalizacji ma realną wartość. Dosłownie, bo UEFA wypłaca klubom 150 tys. euro za każdy zdobyty w ten sposób punnkcik. Jeszcze ważniejszy może być jednak efekt psychologiczny – po dwóch bolesnych lekcjach pokazanie, że stać ich na grę punkt za punkt z drużyną Premier League, to solidny zastrzyk pewności siebie przed kolejnym, jeszcze trudniejszym zadaniem: meczem z Benfiką.

AŁ

Fot.:uslatar / Shutterstock.com

iparts.pl
Zobacz także