Lech wywozi komplet punktów z Warszawy!
W hitowym starciu piłkarskiej niedzieli Lech pokonał w Warszawie Legię 2:1. Kluczowe trafienie padło tuż przed końcem spotkania, a wszystkie gole w drugiej połowie gry.
Pierwsza sytuacja tego meczu to 15. minuta. Długa piłka do Bengtssona, ten uciekł Wszołkowi i dochodząc do sytuacji sam na sam został ściągnięty za koszulkę. Arbiter Szymon Marciniak zdecydował jednak, że Legionista zasługuje jedynie na żółtą kartkę, co było decyzją dość dziwną. Po chwili poszkodowany ustawił piłkę przed polem karnym i uderzył z wolnego w słupek. W odpowiedzi po rzucie rożnym głową uderzyła Kamil Piątkowski, ale doskonale ustawiony był Mateusz Lis. Groźnie pod bramką Legii było jeszcze w doliczonym czasie gry, ale Piątkowski świetnie stanął na linii strzału i wyblokował zmierzającą do siatki piłkę.
W drugiej połowie nie trzeba było długo czekać na emocje. W 57. minucie piłka pierwszy raz znalazła się w siatce, a gola strzelił Agnero, który jeszcze w pierwszej części gry zmienił kontuzjowanego Ishaka. Walemark wprowadził piłkę w pole karne, dograł do Bengtssona, a ten wyłożył futbolówkę strzelcowi bramki. Odpowiedź mogła być szybka, ale Piątkowski strzałem głową po rzucie rożnym trafił w słupek.
W kolejnej akcji dobry strzał Augustyniaka obronił Lis, ale w 74 minucie był już bez szans, gdy Viunnyk z bliskiej odległości pokonał go głową i doprowadził do remisu. Asystę w tej sytuacji zanotował również zgrywając głową Augustyniak. Gdy wydawało się, że nic w tym meczu się już nie zmieni, Lech przeprowadził decydujący atak. Hakans wrzucil piłkę w pole karne, a akcję zamknął Luis palma.
AŁ
Fot.:Robert Skalski / Shutterstock.com

