pirozone.pl
lewandowski podczas meczu chicago fire w mls

Lewandowski wreszcie strzela gola

Fot. eastnews
2026-11-01

Robert Lewandowski przerwał strzelecką niemoc w MLS. Kapitan reprezentacji Polski wszedł z ławki w meczu z Colorado Rapids, w 74. minucie trafił do siatki, a w końcówce dołożył jeszcze asystę. Chicago Fire wygrało 4:2.

Gol Lewego, na który czekali kibice i krytycy

Poprzednio w lidze Lewandowski trafił 10 września w meczu z Interem Miami. Od tamtej pory minęło osiem ligowych spotkań bez gola, a krytycy wytykali mu, że to najgorsza seria w karierze. Narzekania narastały z tygodnia na tydzień. Kibice Fire wracali wspomnieniami do Hugo Cuypersa, który po przyjściu Polaka przeniósł się do ligi meksykańskiej, a wcześniej strzelił dla klubu 44 gole w 82 meczach. Wypominano też Lewandowskiemu wysokie zarobki przy skromnym wkładzie w grę. Dziennikarz portalu MLS Multiplex, Ignacio Ravagnan, napisał wprost, że transfer “zaczyna wyglądać na błąd”. Wcześniej takich słów w Stanach o tym ruchu nie używano. Atmosfera rozczarowania wokół transferu gęstniała, choć trener Gregg Berhalter nadal mu ufał.

Sobotni mecz Lewandowski rozpoczął na ławce. Nie musiało to być kara, bo napastnik grał ostatnio dużo, a play-offy są już blisko. Na boisku pojawił się w 63. minucie, przy stanie 2:2, po wymianie ciosów po przerwie, w której dwa gole w dwie minuty zdobyli Jonathan Bamba i Paxten Aaronson. Jego wejście odmieniło mecz. W 74. minucie Philip Zinckernagel posłał prostopadłe podanie, Lewandowski opanował piłkę, minął bramkarza i skierował ją do pustej bramki. W 88. minucie to jego zagranie wykorzystał Puso Dithejane, ustalając wynik na 4:2. Po tych trafieniach Colorado już się nie podniosło.

Dla 38-latka to gol o dużym znaczeniu. Po tygodniach krytyki i mówienia o rozczarowaniu transferem przyszedł w momencie, gdy Chicago Fire przygotowuje się do play-offów. Jest też sygnałem, że Lewandowski wciąż potrafi zadecydować o losach meczu.

AŁ

Fot.:Peter Serocki / Shutterstock.com

iparts.pl