Pucharowa sensacja, mistrz kraju ograny przez kopciuszka!
Marzenia Arsenalu o poczwórnej koronie w tym sezonie prysły już w 1/8 finału Pucharu Ligi Angielskiej. Londyńczycy, broniący tytułu mistrzów kraju, przegrali w rzutach karnych z Fleetwood Town – klubem występującym dopiero na czwartym poziomie rozgrywkowym.
Wielkie rozczarowanie Arsenalu i ogromnym sukces czwartoligowca
Na papierze różnica klas była przepaścią. Arsenal przez większą część meczu dyktował warunki gry, w samej pierwszej połowie utrzymując się przy piłce przez 77 procent czasu i oddając kilkadziesiąt strzałów na bramkę rywala. Przełożenie tej przewagi na gole okazało się jednak zupełnie innym zadaniem – spotkanie na chwilę przerwał nawet dron nad murawą, co chyba najlepiej oddaje absurdalny klimat tego wieczoru.
To właśnie beniaminek czwartej ligi strzelił pierwszego gola – w 21. minucie, po wygranym pojedynku z Salmonem w polu karnym Arsenala, trafił 20-letni Aaron Loupalo-Bi, pokonując Illana Mesliera. “Kanonierzy” odpowiedzieli po przerwie – bramkę kontaktową na 1:1 zdobył Viktor Gyökeres – ale mimo dalszej presji nie zdołali już wypracować drugiego trafienia.
Sytuację gości pogorszyła czerwona kartka dla 16-letniego Maxa Dowmana, który pod koniec meczu dał się sprowokować i uderzył rywala. Grający w osłabieniu Arsenal miał jeszcze znakomitą okazję do zwycięstwa – z kilku metrów nie trafił jednak Ben White.
O awansie zdecydował więc konkurs jedenastek. Fleetwood nie pomylił się ani razu, a Arsenal zawiódł w czwartej serii, gdy niecelnie uderzył Bruno Guimarães. Decydującego karnego, dającego gospodarzom zwycięstwo 5:3, wykorzystał Conor Haughey.
Dla zajmującego dopiero 18. miejsce w League Two Fleetwood Town to awans do ćwierćfinału i wieczór, który na długo zapamiętają kibice klubu. Dla Arsenalu – kolejny, choć wcale nie pierwszy w historii klubu, przypadek pożegnania z Pucharem Ligi za sprawą zespołu z czwartego poziomu rozgrywek.
AŁ
Fot.:Vlad1988 / Shutterstock.com

