Legalny bukmacher Fortuna przygotował darmowe 20 PLN na zakłady. Kliknij tutaj i odbierz 20 PLN!

Znicz Pruszków

Wandale Widzewa w akcji!

 Grupa Widzew Vandal’s przemierza tysiące kilometrów po Polsce i uprzykrza życie różnym ekipom kibicowskim. Po akcjach na terenach Legii i Śląska, łodzianie postanowili odwiedzić Gdańsk.   Pod koniec września Widzew...

Gwardia zagra w Kołobrzegu

Po ciężkich bojach licencyjnych, w sezonie 2017/2018 Gwardia Koszalin zagra w II Lidze. Klub będzie rozgrywał swoje mecze na stadionie Kotwicy Kołobrzeg.   Gwardia zapewniła sobie awans kolejkę przed końcem...

Poznaliśmy terminarz I i II ligi

PZPN ogłosił dzisiaj terminarz  rozgrywek I i II ligi na sezon 2017/2018. Rozgrywki w obu ligach rozpoczną się 29 lipca, a zakończą 26 listopada. W rundzie jesiennej rozegrane zostanie 19 kolejek. ...

Górnik Zabrze w I lidze, awans Miedzi?

Wielkie przetasowania w tabeli 1 ligi? To wszystko jest możliwe przez zaniedbania działaczy Stali Mielec. Od 21 kwietnia nielegalnie na terenie Polski przebywa występujący w tej drużynie Borys Milekić.  ...

Ultra Biblioteka

Do bibliotek w całej Polsce, wpływają właśnie kolejne egzemplarze „To my chuligani” Michała Frąckowiaka. W ogłoszonym na fan page’u książki konkursie, kibice z całej Polski mogli zadecydować do jakich miast...

Kibice Legii upamiętnili ofiary katastrofy smoleńskiej

W 6. rocznicę tragedii smoleńskiej fani warszawskiej Legii, w charakterystyczny dla siebie sposób, upamiętnili ofiary katastrofy rządowego samolotu Tu-154M z 2010 roku.   Jak poinformował serwis informacyjny wPolityce.pl w Dolince...

Forum

Legendarni kibole
  • 1.3.1.2. 100% napisał:
  • 30.10.2017 16:15

Mija pięć lat jak odszedł do sektora niebo nasz przyjaciel ŚP. BENEK.Po tych minionych pięciu latach mogę z czystym sumieniem powiedzieć,że wraz z JEGO śmiercią coś w moim sercu odeszło razem z NIM.Zbliża się Święto Zmarłych,proponuje zamiast tu na forum sobie jeden drugiemu ubliżać,idźcie na cmentarz i zapalcie znicz osobie,której odeszła z Waszej ekipy.PAMIĘĆ TO TWARDA SKAŁA ...

Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
  • Averno napisał:
  • 30.09.2017 23:01

Pruszków część mojej rodziny tam mieszkała, więc często bywałem ( teraz juz nie).
Kiedyś ul Stalowa i blisko ul Ołówkowa i ogólnie okolice dworca pkp były przejebane ale to na prawde dawne czasy, teraz spokój, jedynie straszy wyglad slumsów i menele , centrum było luźne oprócz parków w nocy, oraz ul Komorowska i okolice.
a z drugiej strony Pruszkowa za torami pkp to dzielnica Żbików, tam jedynie do tej pory bywa ciekawie, kiedyś prawdziwa wylęgarnia patologi i elity Pruszkowa.

Niebezpieczne dzielnice Polskich miast vol.2
  • che fujara napisał:
  • 30.09.2017 20:01

Super się temat czyta, nie próżnójcie ludzie z miast, które nie są opisane, a także z tych które SĄ opisany by wyrazić swoją opinię, jeden w niewielu tematów, gdzie naprawdę z miłą chęcią się zagląda.. a może ktoś opisze jak wygląda obecnie Pruszków? Pamiętam ok 10 lat temu ul. Stalową, gdzie mówiono o złej sławie...

Kibicowska Warszawa
  • Beha napisał:
  • 08.06.2017 10:38

Ja tam KSP także życzę najlepszego, ale to chyba się spełnia, gdyż większych amatorów, niż Engele i Piekarzewski tam być nie może.
Czasami przy piwku sobie ze znajomymi o KSP rozmawiamy - wiadomo kosa, jednak derbowy rywal, który nigdy jakoś nie urósł do prawdziwej siły w mieście, ale też pokazuje inny problem w stolicy - mianowicie upadek starych klubów -KSP ledwo zipie, a jeszcze 20 lat temu każdy grający na lepszym poziomie dzieciak przez KSP właśnie chciał wejść do ekstraklasy - Legia prawie nie stawiała na ludzi z Warszawy (Jarzębowski, czy wcześniej Kowalczyk to wyjątki).
Padają warszawskie kluby jak muchy, poza Legią właśnie.
W Warszawie nie ma klimatu dla sportu - w koszykówce dopiero teraz Legii udało się awansować do elity, a jeszcze 15 lat temu były ze stolicy 3 drużyny, plus Pruszków, siatkówka też leży (poza Politechniką).
Jako kibolowi mordka mi się cieszy patrząc na patologię w szeregach KSP i ich agonię, patrząc szerzej na warszawski sport i lokalne kluby już tak do śmiechu mi nie jest. Na miejscu boisk piłkarskich X klubów stoją już osiedla postawione przez deweloperów...

Kibicowskie Podkarpacie
  • sztwny_obiektywny napisał:
  • 29.05.2017 18:43

jak na Podkarpaciu wyglada sprawa ekipa niepilkarskich? jest ktos ogarniety czy raczej same pikole? żużlowa Stal Rzeszów, siatkarska Resovia, Znicz Jarosław, koszykówka Polonii Przemysl, Siarki, Stalowki, hokej w Sanoku, zuzel w Krosnie, chyba tyle przychodzi mi na mysl

Awanse/Spadki 2017
  • albtraum napisał:
  • 25.05.2017 20:36

Tak zwana pierwsza liga (ja posługuje się tradycyjną terminologią czyli druga klasa rozgrywkowa = druga liga) będzie kibicowsko najciekawsza od lat. Za Sandecje (awans) RUCH, za Zagłębie (awans, spoko ekipa...) Arka, Cracovia lub Śląsk, za MKS (spadek) i Znicz (spadek) Odra O. i Raków, za Bytovie Puszcza tutaj akurat pewna strata, po Barażach mam nadzieje że Radiomak wejdzie. Jeszcze coś się może trochę pozmieniać, ale z grubsza tak to wygląda. Dobrze. Ostatni raz pamiętam, że liga była tak silna w okolicach 2005-2007, może się mylę, ale w ostatniej dekadzie nie przypominam sobie równie atrakcyjnego rozdania.

To my chuligani - książka
  • VT79 napisał:
  • 20.02.2017 10:40

Wyniki konkursu! Książki To my chuligani trafią do bibliotek w miastach...

1. Oława
2. Knurów
3. Nowa Sól
4.Szlichtyngowa
5. Gliwice
6. Łódź
7. Gdańsk
8. Bochnia
9. Pruszków
10. Katowice
11. Sulejówek
12. Wrocław
13. Gorzów Wlkp.
14. Częstochowa
15. Lublin
16. Szydłowiec
17. Przecław
18. Kołobrzeg
19. Radom
20. Paszowice

21. Gliwice
22. Warszawa
23. Ożarowice
24. Szczecin
25. Śrem
26. Mielec
27. Rzeszów
28. Warszawa
29. Wolbórz

30. Ząbki
31. Łomianki
32. Czempin
33. Sulejówek
34. Jelenia Góra
35. Nisko
36. Kowary
37. Solec Kujawski
38. Ozorków
39. Błonie
40. Tarnowskie Góry
41. Chorzów
42. Skaryszew
43. Dąbrowa Górnicza
44. Cieplice Zdrój
45. Rydułtowy
46. Zbrosławice

i ostatnia…
47. Skawina

Wcześniej 3 książki trafiły do Kutna, Siedlec i Wrześni. Jeżeli braliście udział w konkursie, a w mieście macie więcej niż jedną bibliotekę, możecie w komentarzach wpisywać dane biblioteki do której chcielibyście, żeby trafiła książka!

Zagłębie Dąbrowskie i Górny Śląsk-Kibicowsko
  • erykT napisał:
  • 05.01.2017 20:03

ale Pruszków to nie Psycho Fans a Psych Fans to nie Pruszków.. Gdzie teraz sa Ci wszyscy niebiescy którzy tak cisneli na inne kluby czy dane osoby .. ten konfident, ten latał z rozjebusem, ten grał w ruchu ... a sami macie wielki gnój .. wasza grupa H dziala z psami, za to powinien być chuj do dupy na kryminałach dla kazdego, skoro latanie z parówą równa sie z workiem to latanie z kolegami ktorzy działaja z policją to tez jest worek..nie chce mi sie wierzyc że reszta chłopaków zbijała z nimi piątki , imprezowala , trenowała , walczyła w lasach i niewiedziałą czym sie zajmuje jeden z drugim ... pozatym mysle ze kazdy tam działą wspolnie a ze wyszlo jak wyszlo to wjebało sie tylko kilku .

Zagłębie Dąbrowskie i Górny Śląsk-Kibicowsko
  • whiskey napisał:
  • 05.01.2017 18:06

Zachowując wszelkie proporcje oczywiście to można to porównać do sytuacji Pruszków-slużby specjalne/policja. Niby kosa jak chuj a jak było to każdy wie

Kibicowska Warszawa
  • mancunia napisał:
  • 09.08.2016 11:35

Śmiem zaryzykować, że także w całej aglomeracji brak jest innych ekip, bo niestety ale taki Dolcan, Znicz Pruszków, Mińsk, Otwock itp. to także na dziś Legia. Jakakolwiek próba usamodzielnienia niestety zakończyłaby się końcem danej ekipy, więc czy się to komuś podoba czy nie, jedynym i ostatnim bastionem antylegijnym pozostaje i zapewne pozostanie Polonia.

Puchar Polski- 2016/2017
  • WODA GAZOWANA napisał:
  • 24.06.2016 13:59

Runda wstępna - 16/17 lipca

1. Wda Świecie - Rozwój Katowice
2. GKS 1962 Jastrzębie - Olimpia Grudziądz
3. Świt Skolwin - Polonia Bytom
4. Rominta Gołdap - wolny los (**)
5. JKS 1909 Jarosław - ROW 1964 Rybnik
6. KS Stilon Gorzów Wielkopolski - Pogoń Siedlce
7. Lechia Tomaszów Mazowiecki - Stal Mielec
8. Odra Opole - Siarka Tarnobrzeg
9. KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski - wolny los (**)
10. Miedź II Legnica - GKS Bełchatów
11. ŁKS 1926 Łomża - GKS Tychy
12. KKS 1925 Kalisz - MKS Kluczbork
13. Małopolski ZPN (*) - Puszcza Niepołomice
14. Chełmianka Chełm - Olimpia Zambrów
15. Świt Nowy Dwór Mazowiecki - Znicz Pruszków
16. Pomorski ZPN (*) - Kotwica Kołobrzeg
17. Radomiak Radom - Stal Stalowa Wola
18. Nadwiślan Góra - Legionovia Legionowo
19. Raków Częstochowa - Wisła Puławy
20. Błękitni Stargard Szczeciński - Gryf Wejherowo



---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



I runda - 23/24 lipca

21. Zwycięzca meczu nr 15 - Wigry Suwałki
22. Zwycięzca meczu nr 16 - Chojniczanka Chojnice
23. Rominta Gołdap - Arka Gdynia (26/27 lipca)
24. Zwycięzca meczu nr 19 - Chrobry Głogów
25. Zwycięzca meczu nr 8 - Sandecja Nowy Sącz
26. Zwycięzca meczu nr 10 - Miedź Legnica
27. Zwycięzca meczu nr 18 - Zagłębie Sosnowiec
28. Zwycięzca meczu nr 2 - wolny los (***)
29. Zwycięzca meczu nr 20 - Bytovia Bytów
30. Zwycięzca meczu nr 7 - Wisła Płock (26/27 lipca)
31. Zwycięzca meczu nr 17 - GKS Katowice
32. Zwycięzca meczu nr 5 - Stomil Olsztyn
33. KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski - Zwycięzca meczu nr 6
34. Zwycięzca meczu nr 3 - Zwycięzca meczu nr 12
35. Zwycięzca meczu nr 1 - Zwycięzca meczu nr 13
36. Zwycięzca meczu nr 14 - Zwycięzca meczu nr 11

Kibicowskie Świętokrzyskie
  • darek.1 napisał:
  • 10.06.2016 10:54

Nie chcę Cię w błąd wprowadzić, może się mylę, bo chyba nikt z Opatowa się tu nie wypowiada, ale moim zdaniem były to osoby mieszkające w Warszawie i miastach ościennych Warszawy- np Pruszków,pochodzące z Opatowa, nie zaś delegacja z miasta Opatów. Odnośnie ich zorganizowania w mieście Opatów, to kiedyś ktoś tu coś pisał w temacie. Generalnie W tamtych terenach jeśli tam działają to niczym się nie wyróżniają. Wydaje mi się, że znacznie więcej jest tam osób, którym bliżej do KSZO niż Legii. Jeśli się mylę niech ktoś mnie poprawi.

Awanse/Spadki 2015/16
  • W.L.K.P napisał:
  • 09.06.2016 06:37

Tak to wygląda na obecną chwile.
Ekstraklasa
Awans: Arka Gdynia, Wisła Płock
Spadek: Górnik Zabrze, Podbeskidzie

I Liga
Awans: GKS Tychy, Stal Mielec, Znicz Pruszków
Spadek: GKS Bełchatów, Rozwój Katowice, Dolcan Ząbki (wyscofał się z rozgrywek)
Baraże o udział w I lidze: MKS Kluczbork - Wisła Puławy

II Liga
Spadek: Nadwiślan Góra, Gryf Wejherowo, Okocimski KS Brzesko (wyscofał się z rozgrywek)
Baraże o udział w II lidze:
Polonia Warszawa - Górnik Wałbrzych
Odra Opole - Vineta Wolin
Warta Poznań - Garbarnia Kraków
Olimpia Elbląg - Motor Lublin

W III lidze zagrają m.im takie drużyny:
-Widzew, Górnik Konnin, Falubaz, Rodło Kwidzyn

Awanse/Spadki 2015/16
  • ult47 napisał:
  • 21.05.2016 19:56

Rozwój Katowice spada z I ligi bliski spadku jest również GKS Bełchatów, a Znicz Pruszków już jest pewny awansu do I ligi.

Kibicowska Warszawa
  • Wwa022 napisał:
  • 13.10.2015 13:45

Mam rozumieć że jak Polonia trafi, targówek, otwock, Hutnik, okęcie, pruszków, łomianki itd. To znaczy że trafiła Legie ?

Hmm dość ciekawe stwierdzenie. Tam gdzie są kibice Legii tam jest obita Legia. Koniec świata k***a

Można powiedzieć że pogoniliście chłopaków z targówka ( w tym także kilku małolatów z Legii ). Macie co tydzień okazje aby gdzieś wpaść, mecze na Legii, wyjazdy, torwar, teraz był nowy dwór to wy wybraliście kierunek pruszków, tylko chuj wie po co jak wiadomo było że będzie 0. A co do targówka to trzeba przyznać że za wysoko mierzyli i zostali sprowadzeni na ziemie

PUCHAR POLSKI 2015/16
  • niezmanipulowany napisał:
  • 18.06.2015 20:13

Runda wstępna - 18-19 lipca


KS Stilon Gorzów Wielkopolski - Kotwica Kołobrzeg
Rodło Kwidzyn - Flota Świnoujście
KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski / Wisła Sandomierz /
Łysica Bodzentyn / Partyzant Radoszyce - Sandecja Nowy Sącz

Gwardia Koszalin - Błękitni Stargard Szczeciński
Resovia - Puszcza Niepołomice
Boruta Zgierz - Widzew Łódź
ŁKS 1926 Łomża - Raków Częstochowa
Odra Opole - Pogoń Siedlce
Ślęza Wrocław - Bytovia Bytów
Ursus Warszawa - Zagłębie Sosnowiec
Chełmianka Chełm - Siarka Tarnobrzeg
Garbarnia Kraków - GKS Tychy

Olimpia Olsztynek - Legionovia Legionowo
Grunwald Ruda Śląska / LKS Czaniec - Stal Stalowa Wola

KKS 1925 Kalisz - Wisła Puławy
Wda Świecie - Limanovia Limanowa
Znicz Pruszków - Nadwiślan Góra
Stal Mielec - Rozwój Katowice
Górnik Wałbrzych - Okocimski KS Brzesko
Energetyk ROW Rybnik - MKS Kluczbork

- Kibice w mediach (temat zbiorczy)
  • coglin napisał:
  • 11.06.2015 12:42

To co wyżej w linku:

Kraków a la Tarantino, czyli kibole z maczetami

W Krakowie pospolite ruszenie pseudokibiców zmieniło się w dobrze zorganizowane armie

Miejsce X położone jest na północnych obrzeżach Krakowa.

Jedenastu członków Armii Białej Gwiazdy spotyka się nad ranem na iksie, by rozdzielić zadania. Role w bojówce są następujące:

* biegacze,
* zwiadowcy,
* łącznicy,
* małolaci od obcinki (nie mylić ze zwiadowcami),
* kierowcy,
* środkowy
* i dowódca, który akcję planuje, choć nie ma go na miejscu.

Wszyscy przesiadają się do kilku samochodów i ruszają na Kurdwanów, gdzie mieszka Człowiek. Po drodze zatrzymują się na stacji benzynowej, by kupić kanapki na śniadanie.

Gdy kolumna aut dojedzie na miejsce, zwiadowcy zajmują posterunki pod blokiem ofiary, a małolaci od obcinki ustawią się przy drodze. - Obserwacja spod bloku przekazała, że Cz. wyjeżdża i że jest sam. Po tej informacji wszyscy założyli kominiarki - powie potem na sali sądowej prokurator prowadzący śledztwo w sprawie śmiertelnego pobicia Tomasza Cz. Człowieka, jednego z przywódców bojówki Cracovii - Jude Gangu.

Arczi siedzi w bagażniku

Styczeń 2011 roku jest w Krakowie paskudny. Z początku mroźny, potem deszczowy i wietrzny. Ale to nie dlatego Grzegorz L. pseudonim Jogi, dwudziestoletni kibic Wisły, niechętnie wychodzi z domu. Ma zatarg z Szogunem i boi się, że ten potnie go, jak się spotkają. Mariusz M. ps. Szogun, związany z Cracovią, na ksywę zasłużył sobie z powodu zamiłowania do białej broni.

W tamtym czasie krakowska wojna domowa toczy się w najlepsze. Raz Cracovia wjeżdża na osiedla wiślackie, potem Wisła bierze odwet. Leją się w dyskotekach i pociągach. Mury pokrywają się gęstą siecią graffiti. Niektóre, jak żydy kurwy (celowo pisane małą literą) czy J**ać psów, są zrozumiałe nawet dla krakowskich dzieci. Inne - symbole poszczególnych grup kibicowskich, sektorów, sygnały ostrzegawcze wysyłane do przerzutów, którzy zmienili barwy klubowe - to już wyższa szkoła wtajemniczenia.

Jogi wie, co może zdziałać ostrze noża, miecza samurajskiego czy maczety w rękach bojówkarza. Nieco wcześniej napadają go ludzie Cracovii, gdy idzie przez swoje osiedle z bratem. Bratu udaje się uciec, jemu nie. Dostaje lanie za dwóch. Dla Jogiego brat jest autorytetem i najlepszym przyjacielem. Razem jeżdżą na mecze, zdzierają gardło na stadionie. Pobity Jogi ostrzega brata:

- Powiedzieli mi jasno i wyraźnie, że jak cię złapią, to zajebią.

Brat Jogiego też już wie, jak boli cios nożem w udo. Pośladki i uda to miejsca, w które najczęściej celują bojówkarze. Boli piekielnie. Tym razem zaczyna się jednak bać naprawdę. Przestaje wychodzić z domu.

Kilka tygodni później brat Jogiego popełnia samobójstwo.

- Gdy powiedziałem bratu, że chcą go złapać, zaczął się dziwnie zachowywać. Moim zdaniem popełnił samobójstwo, bo nie wytrzymał tej presji. Za to, co się z nim stało, czułem nienawiść do Cracovii - przyzna potem Jogi prokuratorowi.

Nienawiść czują też inni koledzy Jogiego, których z maczetami dopada Jude Gang - bojówka Cracovii.

Macieja K. ps. Gęsty tną po nogach, tuż przy kostkach. Rany są na tyle głębokie, że Gęsty będzie utykał i przez kolejne lata rehabilitował ścięgno Achillesa.

Krzysztofowi R. Rybce odcinają maczetą dłoń.
Tomasza H. Ważkę katują tak, że na wszelki wypadek nie wychodzi z domu bez drewnianego stylu od siekiery schowanego w rękawie kurtki. Jude Gang robi też wjazd pod jego blok i tnie kolegę Ważki.

- Mówiono, że w tej grupie, która zrobiła wjazd na nasze osiedle, był Tomasz Cz. - powie później w prokuraturze Ważka.

Rybka, Gęsty, Jogi i Ważka w styczniu 2011 roku przyjadą na iksa, gdzie przed wyjazdem na Kurdwanów zostaną im przydzielone role.

Gęsty zostanie kierowcą i łącznikiem. Jego zadaniem będzie zepchnięcie samochodu Człowieka z drogi w taki sposób, by nie mógł nim już odjechać.
Rybka (z przyszytą dłonią) będzie kierowcą czekającym w odwodzie, gdyby Gęstemu się nie powiodło.

Ważka zostanie na obczajce w innym samochodzie, naprzeciwko klatki schodowej Tomasza Cz.

Gdyby Gęstemu nie udało się staranowanie auta Człowieka, Ważka i koledzy w fordzie mondeo mają zablokować mu ucieczkę.

Jogi będzie siedział w dżipie kierowanym przez Gęstego. Jako środkowy (siedzi jako pasażer z tyłu, pośrodku) wypuści z bagażnika Arcziego, który schowa się tam skulony, trzymając widły i czekając na sygnał.

Oprócz dżipa auto Człowieka w różnych częściach osiedla śledzą jeszcze cztery samochody. Volkswagen combi, audi A4, volkswagen sharan i ford mondeo. Czekają w odwodzie, by zablokować uciekający samochód Człowieka. Audi A4 kieruje Rybka. W fordzie siedzi Ważka, jest na obserwacji na trasie przejazdu Człowieka i ma ewentualnie go gonić, gdyby uciekał. Z jednego z aut przy Biedronce wysiadają małolaci do obczajki. Mają patrzeć, czy nie przyjeżdża policja. Zwiadowcy natomiast sprawdzają, czy koledzy Człowieka nie przyjeżdżają z odwetem. Przy schodach do klatki stoi łącznik z krótkofalówką.

Kto wydał wyrok na Człowieka? W czyim interesie była ta publiczna egzekucja?

Był to najprawdopodobniej dowódca akcji, ale jego prokurator nigdy nie znajdzie.

64 ciosy

17 stycznia 2011 roku Tomasz Cz. rano jak co dzień jedzie na trening boksu. Sztuki walki to jego życie, ale zarabia na nie, handlując płytami z muzyką kościelną. Z partnerką Katarzyną P. rozkręca też drugi interes - wynajem apartamentów w mieście.

Wiślacy się go boją. Mówią, że potrafi zepchnąć samochodem członka wrogiej frakcji jadącego drogą. Nad Kryspinowem (jezioro na obrzeżach Krakowa) ma swoją ulubioną knajpę, gdzie nikt bez jego pozwolenia nie może się dosiąść.

- Był postrzegany jako osoba numer dwa w hierarchii dowodzącej bojówką KS Cracovia, po Robercie M. ps. Metal - powie w sądzie prokurator Marcin Lichosik.

Z sąsiadami żyje dobrze. - Jak zrobiłem imprezę, to na drugi dzień przez balkon prosił, żebym następnym razem dał mu znać, jak coś będzie się szykowało. Wtedy pozamyka okna, żeby dziecko się nie budziło od hałasu - wspomina Michał, student z Krakowa, który wynajmował obok niego mieszkanie.

Sześcioletniego syna Człowiek często zabiera na mecze, uczy kibicowania. Kupuje mu nawet maleńką koszulkę w czerwone pasy - barwy Cracovii.

Przed treningiem zwykle odwozi dziecko do przedszkola, ale tym razem mały jest chory. Gdyby sześciolatek był z nim w aucie, zwiadowcy na pewno przekazaliby tę informację biegaczom. Ci musieliby podjąć decyzję, czy kontynuować akcję.

Co by zrobili? Część z nich, zniecierpliwiona czekaniem na wyjazd Człowieka, chciała odjeżdżać. Ale Marcin W. ps. Zibi, skazany na jedną z surowszych kar (jego rola miała być dominująca, m.in. w zadawaniu ciosów), kazał im czekać.

W drzwiach ciężarna konkubina podaje mu jeszcze worek ze śmieciami do wyrzucenia, który Cz. chowa do auta.

Przejeżdża kilkanaście metrów, gdy w jego audi uderza terenowy dżip kierowany przez Gęstego. Terenówka jest tak rozpędzona, że spycha auto Człowieka z drogi na osiedlową cukiernię. Traf chce, że budkę z pączkami prowadzi Jolanta W., matka Zibiego.

Z dżipa wyskakują mężczyźni w kominiarkach.

Jogi otwiera bagażnik, z którego wyskakuje Artur D. Arczi i biegnie na Człowieka z widłami. Marcin N. Maniek biegnie z nożem.
Człowiek sprintem rzuca się między bloki. Ale spomiędzy budynków wybiegają kolejne zamaskowane postacie z maczetami, nożami, stylami od siekiery. Są wśród nich Michał G. ps. Guzik, Marcin W. ps. Zibi, Karol S. Karolek.

Ratunku przed śmiercią Człowiek szuka w śmieciarce. Ta stoi na osiedlu, pracownicy MPO akurat opróżniają śmietniki. Wskakuje do kabiny. Bandyci tłoczą się za nim.

- Cała grupa otoczyła śmieciarkę z obu stron, każdy z atakujących próbował zadać cios, przeciskając się przez pozostałych atakujących - zrelacjonuje potem prokurator. Wszyscy mają kominiarki, czują się anonimowi, do tego niektórzy są po narkotykach.

Cz. dostaje 64 ciosy. W plecy, ramiona, klatkę piersiową.

Leży na brzuchu, nogi najbardziej wystają ze śmieciarki, więc rąbią je bez opamiętania. Ktoś daje hasło do odwrotu (nie udało się ustalić, kto).

Tomasz Cz. wypada z kabiny na asfalt.

Pracownicy MPO przykrywają go kocem. Cz. próbuje się czołgać. Zdąży jeszcze zadzwonić do narzeczonej. Katarzyna P. jest w ósmym miesiącu ciąży, gdy Cz. mówi jej do słuchawki: Umieram, porąbali mnie całego. Leżę na alejkach koło placu zabaw. Zadzwoni do niego jeszcze Robert M. ps. Metal, ale Cz. nie podniesie już telefonu.

Konrad S., mieszkaniec Kurdwanowa, widzi pościg, wychodząc z klatki schodowej. - Widziałem grupę mężczyzn ubranych na czarno. Mieli na głowach kominiarki i jakieś przedmioty w rękach. I kamizelki kuloodporne albo tzw. taktyczne. Wyglądało to jak z amerykańskiego filmu. Ci goniący mężczyźni krzyczeli: K***a, zabijemy cię.

Sąsiad Andrzej P.: - Ci mężczyźni mieli takie narzędzia jak ma Neptun - trójzębne widły.

Maria Ch., mieszkanka ul. Wysłouchów na Kurdwanowie: - Uciekający mężczyzna krzyczał: Ratunku, zabiją mnie.

Konrad S.: - Przy śmietniku jeden wrzeszczał: Nie rozdzielać się! (nie ustalono, kto).

Katarzyna P. powie potem w sądzie: - Po śmierci Tomka widziałam na blokach wymalowane różne części ciała podpisane jego nazwiskiem.

Trend na sprzęt

Pseudokibice przejęli miasto! Kraków miastem maczet! - od nagłówków gazet i serwisów informacyjnych krakowskich komendantów boli głowa. Po śmierci Cz. politycy żądają wyjaśnień, media prognozują: teraz mają maczety, kiedy sięgną po broń palną? Policjantom skronie pulsują, gdy myślą, co odpowiedzieć.

Bo przecież nie mogą powiedzieć prawdy. Prawda jest niepolityczna, poza tym musieliby wspomnieć starszych kolegów sprzed kilkunastu lat, w większości już na emeryturze. I przyznać, że ci zawalili sprawę.

Podczas gdy struktury bojówek się krystalizowały, policja patrzyła gdzie indziej - na to, co dzieje się na stadionach.

Lata 90. to był czas chuliganów, którzy podczas meczów robili regularne zadymy, wdzierali się na sąsiednie trybuny, wyrywali krzesełka i pleksy, bili się z policją. O przepisach bezpieczeństwa imprez masowych nikt wówczas nie myślał.

Stadionowy klimat wdzierał się na osiedla, ale z mniejszym rozgłosem, mniej spektakularnie.

- A na osiedlach nie chodziło wcale o kluby, o świętą wojnę Wisły z Cracovią - zamyśla się Paweł, wychudzony 38-latek z tatuażami na przedramionach. Od brania używek ma popsute zęby. Dziś jest ojcem i przedsiębiorcą. W latach 90. był nastolatkiem dorastającym w Nowej Hucie - dzielnicy, z której wywodzi się większość obecnych bossów bojówek. Był blisko nich, część znał z sąsiedztwa, m.in. Metala.

- Wtedy ktoś, kto miał oryginalne adidasy, o aucie nie wspominając, był królem na dzielnicy. Ja nie miałem nic, podobnie jak większość moich kolegów z ławki. Nie mogłem też liczyć na rodziców. Rozeszli się, jak byłem mały, ojciec pił wódę wiadrami. Mama była bufetową. Pierwszych kumpli, którzy nauczyli mnie, jak łatwo zarobić hajs, poznałem na flipperach - opowiada.
Hajs zdobył, włamując się do auta i kradnąc radio. Nie złapali go. - Kupiłem pierwsze sportowe buty. A potem następne. Szybko wyhaczyli mnie poważniejsi goście. Podeszli do mnie pod blokiem i powiedzieli: Widzimy, że jesteś zaradny, nie rozpierdalasz kasy - dodaje.

Im więcej miał pieniędzy, tym mniej interesowała go szkoła. Nie skończył średniej. Nie chciał. Miał już swój samochód, choć nie miał prawa jazdy. Nie miał też już domu. Gdy wyrzuciła go matka, przygarnęła babcia. Potem stać go było na wynajem kawalerki. Szybko zyskał wroga.

Tego samego co wszyscy z dzielnicy - policję.

- Psiarni nienawidzę do tej pory. Uważam ich za tchórzy. Pamiętam, jak na Hucie doszło do jakiegoś ciężkiego pobicia. Wszyscy wiedzieli, kto to zrobił. Policja też wiedziała, rozmawiali przy mnie. Jeden powiedział: Ja po tego sk...a nie jadę. Zamiast niego zawinęli mnie. Nie chciałem z nim rozmawiać. To gliniarz złapał mnie za głowę i wlał mi wrzątek do nosa - wspomina.

Psiarnia jest wrogiem każdego młodego chuligana. Starsi wiedzą, że z gliniarzami trzeba czasem rozmawiać, ale nigdy na protokół. Środowisko się nie dowie, policja nie będzie gnębić. Młodych uczą nienawiści. Lepiej iść siedzieć, niż się wysypać.

Dzięki temu bojówka jest hermetyczna, niedostępna dla kretów z policji.

- Dla młodego chuligana areszt czy więzienie nie jest straszakiem. To wręcz nobilitacja. Dostają instrukcje, jak zachowywać się w celi. Byłem nastolatkiem, a o zasadach więziennych wiedziałem wszystko. Nauczyłem się pisać na rękach, dowiedziałem, kiedy można jeść, kiedy się onanizować - wspomina Paweł.

Wyłączamy telefony

Władza w Cracovii podzielona jest między kilka osób. Jak napisze w akcie oskarżenia prokurator Lichosik, numerem jeden był Robert M., ps. Metal, a drugi po nim był Człowiek. Jest jeszcze Master, kiedyś był Tyca.

Ci, którzy trafili do kryminału jeszcze w latach 90., działali w więziennym gangu Las Casas, który handlował sterydami za kratami. Po kilku latach gang się rozsypał.

- Zaczęli dzielić ludzi na gorszych i lepszych. Skończyło się tak, że ci, co chcieli być lepsi, musieli wystawić się na bufet. To znaczy, że w więzieniu nie możesz od nikogo przyjąć pomocy. Jedziesz na solówie - tłumaczy Paweł.

W gangu obowiązywały reguły, które wśród gitowców (grypsujących więźniów) są przestrzegane do dziś. Według jednej z zasad gitowcom nie wolno przebywać w więzieniu w małopolskiej Ruszczy. To zakład półotwarty, także dla kobiet.

- Jeśli tam trafisz, a chcesz zachować honor, nie pozostaje ci nic innego jak pochlastać się na kabarynę - wyjaśnia Paweł.

Kabaryna to określenie policyjnego radiowozu do konwojowania osadzonych. Więźniowie, którzy chcą, by zabrano ich z Ruszczy, podcinają sobie żyły. Wtedy kabaryna zawozi ich do szpitala więziennego na Montelupich, gdzie jest też areszt śledczy. Do Ruszczy już nie wracają.

Ci, którzy są na górze hierarchii w chuligańskich bojówkach, nie znają już innego życia. Są przyzwyczajeni do pieniędzy, życia na poziomie. Ale też nie jeżdżą na ustawki, nie narażają się na ponowny pobyt za kratami. - Nie mają wykształcenia, nie pójdą do pracy za 2 tysiące złotych. Ale też z wiekiem pozakładali rodziny, nie chcą wrócić za kraty. Często więc prowadzą legalne siłownie, budy z jednorękimi bandytami. Oficjalnie są więc biznesmenami. Bojówką kierują w białych rękawiczkach. Mają młodych przydupasów, którzy dla nich rozprowadzają narkotyki. Jak ktoś wchodzi na teren ich dzielnicy, wysyłają swoich żołnierzy z maczetami, żeby wyprostowali sprawę. I dlatego w aresztach i więzieniach zamiast nich siedzą pionki - dodaje Paweł.

Policja może się gorzko uśmiechnąć, gdy słyszy, że bojówkarze jej nienawidzą. To dla nich pewna korzyść. Chuligani tną się między sobą, ale nie zaatakują osoby z zewnątrz.

- Oglądałem pojedynek boksu w knajpie. Doszło do awantury, nawet nie pamiętam o co. Po kilkunastu minutach pod knajpę przyjechał terenowy samochód. Wysiadło kilku karków. Weszli do środka, zobaczyli mnie i kolegę. Jeden z nich wydał polecenie, żebyśmy się odsunęli. Gdy to zrobiliśmy, wyjął sprzęt i zamachnął się na tego, który uczestniczył w awanturze. Nam pozwolono spokojnie wyjść. Ludzie z zewnątrz nie mają się czego bać - zapewnia Paweł.

Drugim wrogiem są media. - To naturalne. Ulica jest świetnie zorganizowana, podzielona na strefy wpływów, ściągania haraczy z restauratorów, handlowania prochami, dostarczania sterydów do siłowni. Komu rozsądnemu by zależało, by takie informacje przedostały się do mediów?

Jednym z mózgów pseudokibicowskiej Cracovii jest Robert M. ps. Metal. Półtora roku po śmierci Człowieka organizuje zbiórkę.
Miejscem X jest szkoła podstawowa w Nowej Hucie, do której chodzą jego dzieci. Nieopodal szkoły jest bar Marco Polo. W środku ciemnawo, dominują automaty i wysokie blaty - piwo można wypić jedynie na stojąco.

O Marco Polo mówi się, że to matka Jude Gangu - bojówki Cracovii, która (obok Sharksów) słynie w środowisku kibolskim w całej Polsce z tego, że jej członkowie używają sprzętu. O swoich kibicach mówią Naród Wybrany, a o stadionie Ziemia Święta. Jude Gangiem nazwali się na przekór Sharksom, którzy wyśmiewali się z ich żydowskiej historii (przed wojną klub był otwarty na Żydów). Jude Gang sam określa się też hyclami - tymi, którzy polują na psy (psy to Wisła, klub z milicyjną tradycją). Przewodzi im Metal. 40-letni, barczysty, ciemny. Wiek podkreślają podkrążone oczy. W czarnym golfie i skórzanej kurtce budzi respekt. Mówi mało i konkretnie. Głos ma niski, wyrazisty.

W okresie, gdy ginie Człowiek, udziela się w szkole, poprosiła go o to dyrekcja, bo ma autorytet na dzielnicy. Ma pilnować, by na boisku i wokół placówki był porządek, a młodzi chuligani nie rzucali tam petów i puszek po piwie. Jesienią 2012 roku, zanim ruszy proces w sprawie Człowieka, młody pasiak wyśle do niego, a także innych, esemesa spod pobliskiego kina: Są wiślacy, bierzcie sprzęt. W pobliskim kinie pasiak znieważył bowiem wiślaka. Pasiak wie, że tej zniewagi wiślacy mu nie odpuszczą. Metal poinstruuje młodszych kolegów, którzy przybyli na odsiecz, jak mają się zachowywać, idąc pod kino.

- Rozdzielamy się na małe pięcioosobowe grupki, wyłączamy telefony, przeskakujemy przez ogrodzenie - zaordynuje.

Posłuchają. Pod kino ruszą bracia Buba i Młody Buba, Miły, Kokosza, Aliant, Krzywy, Kulka, Kopuła, Talerz, Orson, Oliwka.

Przed nimi pójdzie zwiadowca, którego policja nie zidentyfikuje. Zwiadowca policzy przybyłych na odsiecz wiślaków. Będzie ich mniej, więc jeden z wiślaków zginie od ciosu maczetą w plecy. Policja pozbiera dowody zbrodni, pochowane w krzakach koło szkoły maczety, noże i kije bejsbolowe. Znajdzie sprawców. Po dwóch latach zostaną osądzeni.

Ofiarą jest Dariusz Dz., 33-letni wiślak. Bił się nie raz, ale od kiedy ma córkę (dziewczynka wprowadziła kiedyś piłkarzy na boisko na mecz derbowy), na ustawki nie chodzi. Pod kino nie ma daleko, więc gdy przychodzi SMS o awanturze pod Multikinem, biegnie tam z bratem. Być może nie chce zostawić kolegów, a może przypomniały mu się stare czasy, to niezastąpione uderzenie adrenaliny przed starciem?

Dz. doczeka się swojego muralu: na murze wzdłuż osiedla koledzy namalują w szarych barwach jego podobiznę, co rok zapalą znicz, zaśpiewają hymn.

Zginie przez to, że w kinie, przed seansem Jesteś Bogiem, pasiak zerwał smyczkę z barwami wrogich drużyn wiślakowi spotkanemu w kinie.

Konfident na sali

Sala A 111 krakowskiego sądu okręgowego otwierana jest najczęściej wtedy, gdy na proces przyprowadza się sprawców najcięższych zbrodni. Wprowadza się ich do klatek z pleksy i tam rozkuwa. Oskarżonych cały czas pilnują policjanci. Latem 2012, półtora roku po śmierci Człowieka, przed A 111 ciągnie się kolejka przez pół korytarza. Zaraz policjanci z konwojówki przywiozą tu z aresztów ośmiu oskarżonych w sprawie śmiertelnego pobicia Tomasza Cz. Trzech innych - Jogiego, Gęstego i Ważkę, odpowiadających z wolnej stopy - będą musieli wprowadzić osobnym wejściem.

Nie mogą dopuścić do spotkania ich z tłumem czekającym na korytarzu. A tam sporo dziewczyn. Nie każda zasługuje na to, by stać u boku bojówkarza. Kobiety muszą być lojalne. Też kibicują. Tak jak mężczyźni nienawidzą psiarni. Zasadniczo nie zmieniają partnerów, przynajmniej tych, którzy w bojówce są na jednym poziomie. Ich rola w bojówce jest jednak żadna - nie są dopuszczane do interesów.

Blondynki z długimi nogami w miniówkach, opalone dwudziestolatki z kruczoczarnymi warkoczami, upiętymi brokatowymi wsuwkami u nasady głowy, przyszły śledzić proces swoich mężczyzn i braci. Są wściekłe. Gdyby nie trzech niewiernych, którzy poszli na współpracę z prokuratorem, narzeczeni prawdopodobnie byliby na wolności.

Więc gdy Jogi, Gęsty i Ważka zeznają, z miejsc dla publiczności dobiegają głośne pochrząkiwania, żachnięcia, grzywki blondynek opadają to w lewo, to w prawo, gdy z pogardą dla zdrajców kiwają głowami. Kiedy Jogi opowiada o samobójstwie brata, siostrze jednego z siedzących za pleksą oskarżonych wyrywa się: Konfident.

Ale gdy prokurator odczytuje akt oskarżenia, demaskując role ich braci i narzeczonych, mają puste spojrzenia.

Zeznanie Ważki: - Miejsce X już funkcjonowało gdzieś półtora roku przed zdarzeniem i tam było miejsce zbiórek. Spotykaliśmy się po to, by kogoś dojechać - kibiców Cracovii, ale nigdy nic z tego nie wychodziło. Pilnowałem drogi możliwego wyjazdu tego mężczyzny, który miał być dojechany. Młodsi mieli siadać na siedzeniach po bokach samochodu, aby mogli szybciej z niego wyskoczyć.

Prokurator: - Do wzajemnego porozumiewania się miały służyć krótkofalówki, ale wbrew ustaleniom używano telefonów komórkowych. Gdy kolumna samochodów przyjechała na Kurdwanów, przy schodach do klatki schodowej, gdzie mieszkał Cz., wysiadł mężczyzna z krótkofalówką. Inni blokowali wyjazd audi.

Prokurator: - Przy Biedronce wysiedli małolaci do obcinki, czyli obserwacji.

Prokurator: - Gdy Człowiek konał w śmieciarce, ci, co stali dalej i trudniej było im zadać cios, krzyczeli: Zabić go, dobić. W tym czasie łącznik podszedł do mężczyzn czekających w fordzie i przekazał: Człowiek już leży.
Nad pustymi spojrzeniami, wściekłością lasek i konfidentami unosi się podstawowe pytanie: kto wydał rozkaz zabicia Człowieka?

Wiślaku, bądź gotowy

Do aresztów, w których siedzi ośmiu podejrzanych o śmiertelne pobicie Człowieka, płyną broszury dla wiślackiej społeczności.

Wiślaku, bądź gotowy - bo to dopiero początek. Wierność Równość Braterstwo niech będą hasłami naszej wielkiej Wiślackiej Rewolucji. Ta przemiana musi najpierw dokonać się w was, a gdy wszyscy przystąpimy do działania, nie będzie takiej siły, która mogłaby nas zatrzymać. Będąc częścią naszej Wielkiej Wiślackiej Familji, nigdy nie zostaniesz sam ze swoimi kłopotami, zawsze będziesz mógł liczyć na swoich kolegów po szalu, w wielu kwestiach codziennego życia. - Oni muszą myśleć: jestem twardy, nie wysypałem kolegów - mówi Paweł, kiedy pokazuję mu treść ulotek.

- Jogi, Ważka i Gęsty wysypali - oponuję.

- Proces się zakończył, a wciąż nie wiadomo, kto zlecił zabicie Człowieka - argumentuje Paweł.

Po procesie Ważka zmienił adres, nie bywa w domu. Gęsty przeniósł się do Katowic. Na krakowskim osiedlu z bloków patrzyły na niego napisy: Gęsty się rozjebał, wszystko powiedział.

Niektórzy oponenci argumentują swoje racje w ten sposób, że gdyby nie było naszych ostrych żołnierzy, to JudeGeje nie mieliby z kim walczyć, więc i ochrona nie byłaby potrzebna. Patrząc jednak na to, jaką nienawiścią obdarzają nas parchy, chyba nie można mieć wątpliwości, że w przypadku braku przeciwnika podejmującego walkę dążyliby do ostatecznego zniszczenia kibicowskiej Wisły.

Frakcja Wojująca, najbardziej radykalny odłam chuliganów Armii Białej Gwiazdy, produkuje też broszury z wizerunkami włoskich mafiosów.

Czasem z filmów czy książek o sycylijskiej mafii można wyciągnąć sporo ciekawych wniosków odnośnie funkcjonowania różnego rodzaju społeczności. Fratellanza, Cosa Nostra, Omerta, wierność, lojalność to tylko niektóre zasady wprowadzone przez włoskich imigrantów w Stanach Zjednoczonych, którzy na obcej ziemi tworzyli organizacje mające jako główny cel wzajemną integrację i pomoc własnym ziomkom.

Koledzy za kratami dostają też newsy z dzielnicy: Logo Dzielnicy z Azorów ma w swoim składzie najgorsze możliwe ścierwo, czyli przerzutów (Vendetta cię nie ominie, sprzedajny skurwysynie).

Na nagraniu z monitoringu na Kurdwanowie widać, jak biegacze, których zadaniem było obezwładnienie Człowieka, dobiegają do ofiary, dźgają ją i nie wiedzą, co dalej robić.

Kto ich tam wysłał?

Trójka tych, którzy współpracowali, dostała wyroki w zawieszeniu.

Ośmiu mężczyzn skazano na kary od ośmiu do dziesięciu lat - prokuratorowi nie powiedzieli ani słowa. O zleceniodawcy zabójstwa Człowieka śledczy milczą do dziś. Wiadomo, że go szukali. Nie znaleźli. Czy przyszedł na miejsce X? W śledztwie przewija się postać Pawła M. Miśka, od lat uznawanego za szefa kibiców Wisły. Śledczy nie znajdują jednak dowodów na jego związek z tą sprawą.

Odpowiedzialny za śmierć Dariusza Dz. Metal będzie jednym z tych, którzy zdecydują się zeznawać. Choć opowie policji tylko o swoim udziale w zdarzeniach, które miały miejsce pod kinem, środowisko mu tej zdrady nie daruje.

W lutym 2015 roku Metal dostanie od byłych już kolegów termin. Musi opuścić miasto.

Wypada z hierarchii.

W Krakowie wojna trwa. Zapewne gdzieś na obrzeżach miasta, wśród garaży albo na tyłach szkoły, istnieją kolejne miejsca X. Będą powstawać, dopóki nie uda się wprowadzić do bojówek policjantów pod przykryciem (to bardzo trudne, bo bojówka się zabezpiecza przed kretami w ten sposób, że nowe osoby muszą pociąć kilku wrogów, żeby się uwiarygodnić), albo namówić któregoś z pseudokibiców do przyjęcia statusu świadka koronnego.

Kibole w teatrze

Teatr Polski w Bydgoszczy zaczyna projekt Interwencje. Twórcy spektakli poszukają doświadczeń w pozateatralnym realu. Spektakle zostaną zrealizowane w tandemach reżyser - reporter.

Pierwszym owocem projektu będzie premiera spektaklu Romville 6 czerwca.

Spektakl powstał na podstawie kilku reportaży Justyny Pobiedzińskiej i reżyserki Elżbiety Depty. Jedną z głównych opowieści jest historia z Legnicy: w listopadzie zeszłego roku podczas meczu derby Zagłębie Lubin - Miedź Legnica ktoś rozdał kibicom tysiąc szalików z napisem Łowcy Cyganów. Następnego dnia grupa uczniów przyszła na lekcje w tych właśnie szalikach. Pewien chłopiec stanął za romską koleżanką i powiedział z uśmiechem: A teraz będziemy łowić Cyganów.

Prokuratorskie śledztwo trwa. Nie wiadomo wciąż, kto kolportował szaliki - nie pomogły monitoring, ochrona boiska ani kordon policji. Szaliki stały przed meczem w kartonach - kto chciał, brał.

Spektakl próbuje odpowiedzieć między innymi na pytanie, gdzie zaczyna się nienawiść. Historie w Romville zdarzają się wszędzie: w szkole, na stadionie, komendzie policji. Jaki mają wpływ na życie Romów? Co wiemy o sobie i czy wśród Romów są stereotypy na temat Polaków? Do tego opowieść o tradycji, o miłości - a wszystko zamknięte w jednej jeszcze szkatułce. Bo pytamy aktorów, którzy wcielają się w postaci z Romville, o ich prywatne, ludzkie odczucia wobec rzeczywistości z reportaży. Taki dokument w dokumencie, w dokumentalnym teatrze postdramatycznym.

Premierze towarzyszyć będzie debata, której autorką i moderatorką będzie dr Joanna Talewicz-Kwiatkowska, oraz wakacyjne warsztaty interkulturowe dla gimnazjalnej młodzieży romskiej i nieromskiej zakończone otwartym pokazem.

Puchar Polski 2014/2015
  • takkero napisał:
  • 09.05.2015 21:41

co to za awantura na sektorze Legii była?

a) Typek z Lecha przez przypadek wpadł na sektor Legii?
b) Typek założył niebieską koszulkę(chciał być oryginalny) i za to dostał bułę?
c) Sprawy mafijne? Pruszków, Wołomin, Otwock, Marki, Janki i inne?
d) zjadł snickersa i zaczął gwiazdożyć?
e) chciał zrobic komuś mamy cię?
f) jest za legalizacją marihuanen?
g) dostał większego hot doga od kolegi

Kibicowska Warszawa
  • ABC1935 napisał:
  • 06.05.2015 19:33

Argument, że ekipy podwarszawskie chowają się pod parasolem... dość słaby chyba, że czegoś nie zrozumiałem. Wspomniany Dolcan Ząbki i Pogoń Siedlce, które są w tej chwili chyba w najwyższej formie jeżdżą obecnie aktywnie w niedużych liczbach na dość nieciekawe dla siebie tereny. Poza tym Pogoń Siedlce to jednak ekipa z potencjałem i składem większym niż reszta ekip podwarszawskich także jakaś pogarda odczytywana z postów Polonisty jest trochę nie na miejscu. Oprócz tego w historii kibicowskiej to Dolcan Ząbki, który też miał swoje problemy, przestoje i kryzysy ma bodajże więcej rozegranych sparingów niż Polonia. Wracając do parasola to ekipy, które działają obecnie słabiej albo w ogóle czyli też wspomniany OKS Otwock, Świt czy Znicz też jeździły na gorące tereny i miały swoje większe lub mniejsze przygody w czasach swoich świetności z nieprzypadkowymi ekipami.

PIKINK-który zawsze jest na meczu
  • zgredzik napisał:
  • 23.02.2015 22:51

Ja na Widzewie pamiętam takiego specyficznego gościa. Nie pamiętam skąd on był czy Grodzisk czy Pruszków, ale gdzieś spod Warszawy przyjeżdżał. Miał takie okulary, co szkiełka miały jak denka od butelek, a flagę zawsze przywoził w reklamówce... Czasami wiem, że żonę czy tam jakąś konkubinę ciągał. Zawsze chodził w takim czarnym fleku. Gość na oko miał wtedy 35-40 lat. Trochę to może mi się miesza, bo to połowa lat 90-tych i moje początki z kibicowaniem, ale pamiętam, że był na większości meczów.

< Poprzednie Następne >

Najbliższe mecze

Niedziela, 26.11.2017
12:00 Znicz Pruszków - MKS Kluczbork

Wyniki

Sobota, 18.11.2017
13:00 Gwardia Koszalin 2-2 Znicz Pruszków
Sobota, 11.11.2017
17:00 ROW 1964 Rybnik 1-1 Znicz Pruszków
Niedziela, 05.11.2017
12:00 Znicz Pruszków 1-0 Legionovia Legionowo
Sobota, 28.10.2017
15:00 Rozwój Katowice 0-1 Znicz Pruszków
Niedziela, 22.10.2017
12:00 Znicz Pruszków 1-3 Siarka Tarnobrzeg
Sobota, 14.10.2017
15:00 Garbarnia Kraków 0-1 Znicz Pruszków
Sobota, 07.10.2017
19:00 Znicz Pruszków 3-1 Radomiak Radom
Sobota, 30.09.2017
16:00 Wisła Puławy 1-1 Znicz Pruszków
Piatek, 22.09.2017
19:00 Znicz Pruszków 0-3 Warta Poznań
Sobota, 16.09.2017
17:00 Olimpia Elbląg 0-1 Znicz Pruszków
Piatek, 08.09.2017
19:00 Znicz Pruszków 1-2 ŁKS Łódź
Sobota, 02.09.2017
17:00 Znicz Pruszków 2-1 GKS Bełchatów
Sobota, 26.08.2017
17:00 GKS 1962 Jastrzębie 2-1 Znicz Pruszków
Sroda, 23.08.2017
18:00 Znicz Pruszków 1-3 Stal Stalowa Wola
Sobota, 19.08.2017
15:00 Błękitni Stargard 1-1 Znicz Pruszków
Sobota, 12.08.2017
17:00 Znicz Pruszków 3-2 Gryf Wejherowo
Sobota, 05.08.2017
19:00 MKS Kluczbork 1-0 Znicz Pruszków
Sobota, 29.07.2017
17:00 Znicz Pruszków 1-2 Gwardia Koszalin