Cristiano Ronaldo zszedł z treningu Portugalii. W tle konflikt z selekcjonerem?
Wokół reprezentacji Portugalii pojawiają się doniesienia sugerujące, że na linii Cristiano Ronaldo – Jorge Jesus może dochodzić do narastających napięć.
Ronaldo nie wystąpił w spotkaniu z Norwegią. Po końcowym gwizdku napastnik szybko udał się w kierunku tunelu, nie czekając na dalszy rozwój wydarzeń.
Jorge Jesus wyjaśniał, dlaczego zdecydował się nie wystawiać Portugalczyka od początku: „Z Walią zagrał prawie 70 minut i uznałem, że nie da rady pojawić się dwa razy z rzędu w wyjściowym składzie. Myślałem o wprowadzeniu go może na pół godziny, ale każdy mecz ma różne scenariusze. Uznałem, że to nie był odpowiedni moment, żeby go wpuścić. Mamy do rozegrania jeszcze dwa spotkania i nie chodziło o to, żeby go chronić, bo był w stanie zagrać tak długo, ile bym chciał”.
Do kolejnej sytuacji doszło podczas wczorajszego treningu reprezentacji na stadionie w Kopenhadze. Cristiano Ronaldo pojawił się na miejscu zgodnie z planem, jednak niedługo później zszedł do tunelu i wrócił do hotelu.
Przedstawiciele sztabu szkoleniowego tłumaczyli, że na stadionie nie było sprzętu, z którego Portugalczyk korzysta podczas treningów. Taka wersja wydarzeń może jednak budzić pytania, skoro zawodnik mógł zostać poinformowany o tym jeszcze przed przyjazdem na obiekt.
Dodatkowe zainteresowanie wzbudził niespodziewany przylot do Danii prezesa portugalskiej federacji, Pedro Proençy. Według medialnych doniesień jego obecność może mieć związek z sytuacją pomiędzy Cristiano Ronaldo a selekcjonerem reprezentacji.
Portugalczyków czeka teraz spotkanie z Danią, a 4 października zagrają ponownie z Norwegią.

