pirozone.pl
Pietuszewski podczas meczu kadry w Warszawie

Ratunkowe powołanie Urbana

Fot. eastnews
2026-09-26

Jeszcze tydzień temu Jan Urban zapewniał, że nie będzie ryzykował zdrowiem Oskara Pietuszewskiego. Po piątkowym meczu z Bośnią selekcjoner zmienił zdanie i błyskawicznie dowołał skrzydłowego FC Porto do kadry.

Powód jest prosty – gra na skrzydłach od dawna nie wygląda dobrze. W starciu na PGE Narodowym Nicola Zalewski zaczął na ławce, a na boisku pojawił się dopiero po kontuzji Jakuba Kamińskiego. Nie zachwycił, bo pomimo robienia wiatru i kilku udanych dryblingach, z jego gry nie wychodziło nic dobrego. Podobnie wypadł Michał Skóraś, zmieniony w 73. minucie przez Karola Świderskiego, który regularnie przegrywał pojedynki, a jedyna jego dobra okazja zakończyła się faulem w polu karnym przeciwników. 

Do tego doszła kontuzja Kamińskiego, który nadwyrężył przywodziciel i najpewniej opuści starcia ze Szwecją i Rumunią. Selekcjoner liczy, że gracz Benfiki zdąży wrócić do gry na wyjazdowy rewanż z Bośnią.

To właśnie połączenie tych wszystkich sytuacji musiało przeważyć nad wcześniejszą ostrożnością – jeszcze niedawno Urban tłumaczył w TVP Sport, że w Porto podchodzą do zdrowia Pietuszewskiego bardzo ostrożnie i kadra nie chce niczego przyspieszać. Zmiana planów oznacza, że musiało dojść do rozmów z portugalskim klubem, a argumentem za wypożyczeniem zawodnika mogły być minuty, jakie rozegrał w poprzedni weekend przeciwko Benfice.

Kibice mogą liczyć, że energia i zaangażowanie Pietuszewskiego dadzą kadrze coś podobnego do tego, co w piątek wniósł wchodzący z ławki Wiktor Nowak.

AŁ

Fot.:Mikolaj Barbanell / Shutterstock.com

iparts.pl