Strzelał z karabinu czy grał w bilarda?
Reprezentant Izraela w 55. minucie meczu z Austrią strzelił wyrównującego gola, ale radość nie trwała długo. Za cieszynkę przy chorągiewce sędzia pokazał mu drugą żółtą kartkę, a tym samym czerwoną. Trwają dyskusje, co Sayed Abu Farkhi właściwie chciał pokazać.
20-letni napastnik, dopiero w drugim występie w seniorskiej kadrze, doprowadził do wyrównania w meczu Ligi Narodów. Zamiast jednak zwyczajnie cieszyć się z gola, podbiegł do narożnika boiska, chwycił chorągiewkę i wykonał gest, który wzbudził spore kontrowersje. Część komentatorów odczytała go jako udawanie strzału z karabinu, inni przekonywali, że to naśladowanie uderzenia kijem bilardowym – taki sam gest Izraelczyk miał wykonywać także po golach w barwach klubowych.
Sędzia nie miał jednak wątpliwości, że zachowanie było niesportowe, i odesłał piłkarza do szatni. To była już druga żółta kartka dla Abu Farkhiego, bo pierwszą obejrzał zaledwie kilka minut wcześniej, jeszcze przed swoim golem. Sytuacja ta jest opisywana w mediach na całym świecie, a różni dziennikarze przybierają różne punkty widzenia na celebrację gola.
Grający w przewadze gospodarze wykorzystali osłabienie rywala. Bramki Phillippa Mwene i Sasy Kalajdžicia w końcówce dały Austrii zwycięstwo 3:1.
AŁ
Fot.:MaciejGillert / Shutterstock.com

